„Hioba” w reżyserii Krzysztofa Babickiego wystawi już na oficjalnej premierze w niedzielę (5 bm.) radomski Teatr Powszechny. To adaptacja jednej z ksiąg Starego Testamentu w przekładzie Czesława Milosza.
Przedstawienie było już grane kilka razy. - Ale w
niedzielę jest szczególna okazja do tego, aby to przedstawienie pokazać
tak uroczyście. Ten spektakl jest jednym z punktów programu, który
inauguruje obchody 650-lecia kościoła farnego w Radomiu. Uważam, że
teatr w ten sposób pokazuje jak związany jest z miastem i jego
sprawami. My potrafimy zająć się teatrem i wszędzie tam, gdzie to jest
możliwe, staramy się z miastem współpracować - mówi dyrektor teatru Zbigniew Rybka.
Dyrektor podkreśla, że „Hiob” jest bardzo szczególnym spektaklem. - To nie jest sztuka
rozrywkowa, ale bardzo poważna próba rozmowy na temat dotyczący każdego
z nas. Niezależnie od wieku, sytuacji materialnej, pochodzenia nad
każdym z nas wisi nasz los i „Hiob” o tym mówi, żeby być na to
przygotowanym, żeby ten los przyjąć. Żeby nie poddać się w trudnych
chwilach, żeby trwać przy swojej postawie. Nasz „Hiob” wbrew trady,cji
nie jest postacią starą. Nie chcieliśmy robić przedstawienia o tym jak
doświadczana jest starość. To nie jest kwestia wieku. To co spotyka
„Hioba” i każdego z nas sięga po nas wtedy,kiedy wydaje nam się, że
nie jesteśmy zagrożeni, pewni swego i, że wszystko, cały świat, cała
rzeczywistość jest dla nas. Czasem warto poświęcić chwil na taką
refleksję, zastanowić nad sprawami wiecznymi - opowiada dyrektor o przedstawieniu.
Czytaj rozmowę ze Zbigniewem Rybką: Od opery do teatru amatorskiego
|