Unikalne eksponaty z kolekcji przyrodnika, etnografa, odkrywcy zesłanego na Syberię znajdą się na wystawie "Benedykt Dybowski (1833 - 1930). Rycerz Niezłomny", którą w piątek otwiera Muzeum im. Jacka Malczewskiego.  M. Słupek: Mamy okazy fauny syberyjskiej
Benedykt Dybowski od najmłodszych lat interesował się przyrodą, a swoje zainteresowania rozwijał kolejno na uniwersytetach w Dorpacie, Wrocławiu i Berlinie. Za udział w Powstaniu Styczniowym (był członkiem Rządu Narodowego) skazany
został na 12 lat katorgi na Syberii. Pomimo bardzo trudnych warunków, przez
cały czas pobytu (w latach 1864 - 1877) prowadził intensywne badania
limnologiczne Bajkału i Kraju Zabajkalskiego. - Dzięki jego badaniom w miarę dokładnie określono głębokość Bajkału, co potwierdzają dzisiejsze wyniki, opisał 116 gatunków bezkręgowców, był pionierem limnologii, zasłużył się na polu ornitologii. Zawdzięczamy mu m.in. odkrycie jelenia Dybowskiego, bociana czarnodziobego, cyranki bajkalskiej, zaangażowanie w ochronę gatunkową zwierząt futerkowych - wylicza nie wszystkie jeszcze zasługi naukowca Marek Słupek z działu przyrody muzeum.
Wystawa w muzeum składa się z trzech części: pierwsza pokazuje początki edukacji "Rycerza Niezłomnego" (mówiono o nim "poeta praktyczny", "entuzjasta romantyczny" w nawiązaniu do "Księcia Niezłomnego" Słowackiego), druga poświęcona jest ekploracji Kamczatki i Bajkału, trzecia dokumentuje jego działalność społeczną, aktywnie bowiem zwalczał alkoholizm, opowiadał się za emancypacją i edukacją kobiet, propagował esperanto.
 M. Jurecka pokzuje kamlejkę
Eksponaty, które możemy oglądać na wystawie, pochodzą z czasu, kiedy Benedykt Dybowski udał się już dobrowolnie na syberyjską wyprawę. Ekspedycja obejmowała Kamczatkę i Wyspy Komandorskie. - W kolekcji przywiezionej w 1883 roku w 60 skrzyniach ważących 11 ton znajduje się 135 pozycji. My pokażemy 57 - mówi kuratorka ekspozycji Małgorzata Jurecka. Uwagę zwiedzających chce zwrócić przede wszystkim na trzy przedmioty: parkę. kamlejkę i bęben szamana. - Parka do płaszcz uszyty z ptasich piór, kiedyś stanowiący wierzchnie okrycie. To jedyny taki eksponat w Polsce, przez ostatnie 50 lat nigdzie nie pokazywany - tłumaczy Jurecka. Z kolei kamlejka to kurtka uszyta z futer ssaków morskich używana jako płaszcz przeciwdeszczowy. - W czasie dużych mrozów noszono kamlejkę i parkę razem, przy czym parkę odwracano piórami do wewnątrz - wyjaśnia kuratorka.
Na ekspozycji są też okazy syberyjskiej fauny oraz zrekonstruowana czaszka krowy morskiej, gatunku który wyginął.
Pracownicy muzeum podkreślają również niespotykany jak na czasy w których żył, stosunek Dybowskiego do autochtonicznej ludności - Aleutów. - Był on niezwykle humanitarny, dlatego pamięć o polskim naukowcu jest w tych rejonach Syberii żywa nawet do dzisiaj - zapewniają.
Otwarcie wystawy w piątek (11 bm.) o gdz. 17 w Muzeum im. Jacka Malczewskiego (ul. Rynek 11).
Bożena Dobrzyńska
|