"Carmen latina", czyli latynoska wersja „Carmen” Georgesa Bizeta to
najnowsza premiera radomskiego Teatru Powszechnego. Musical Stewarta
Trottera i Calluma McLeod'a w reżyserii Tomasza Dutkiewicza zobaczymy w
najbliższą niedzielę o godz. 19.  W spektaklu gra 25 osób (zdjęcie z prób)
"Carmen latina" jest uwspółcześnioną wersją słynnej, Bizetowskiej opery. Akcja musicalu została osadzona w fikcyjnym państwie Santa Maria w realiach Ameryki Łacińskiej XX w. Historia wielkiej namiętności rozgrywa się na tle reżimu, rewolucji i zbliżających się… mistrzostw świata w piłce nożnej. Tytułowa Carmen to tajemnicza, seksowna, niedostępna i bardzo pociągająca kobieta, która widzi przeszłość i przyszłość za pomocą czarów. Nieposkromiona natura i efektowna uroda są jej wielkimi atutami, ale i przekleństwem, które doprowadza do szaleństwa mężczyzn, a ją samą prowadzi do zguby.
- Musical to taka forma, która angażuje wszystkie dziedziny
teatru: mamy do czynienia z muzyką i to trudną, choć efektowną, mamy do
czynienia z tańcem, no i z grą aktorską. Z ogromną ilością scen
ruchowych, tanecznych, ze skomplikowaną choreografią, potężna dekoracją.
Uruchamiamy wszystkie mechanizmy sceniczne - dwie obrotowe sceny, które
będą niezależnie od siebie jeździły, obracały się. To określa skalę
przedsięwzięcia - mówił podczas rozmowy z naszym portalem reżyser Tomasz Dutkiewicz.
Przekład tekstu: Elżbieta Woźniak, polskie teksty piosenek Andrzej Ozga, scenografia Wojciech Stefaniak, kostiumy Ewa Gdowiok, choreografia Sylwia Adamowicz, opracowanie muzyczne Grzegorz Jabłoński. Gra 25-osobowy zespół wyłoniony w dużym stopniu w drodze castingu.
(bdb)
Czytaj rozmowę z reżyserem: Carmen kocha się w piłkarzu
|