Miasto nie chce Czarnej
08.09.2010.

Miasto nie chce wybudować dojazdu do siedmiu posesji na ulicy Czarnej. Powstanie za to ulica zbiorcza, przebiegająca przez gminne działki, która przejmie ruch z bocznych uliczek. Od niej wyprowadzone będą tzw. sięgacze do wszystkich nieruchomości z tego terenu.

Image
Prezydent przedstawił nową koncepcję
Mieszkańcy ulicy Czarnej walczą o drogę, która da im możliwość dojazdu do swoich domów. Nadal nie mają kanalizacji, oświetlenia i wodociągu. Docierają do swoich posesji po wielkich trudach w błocie po kostki. Droga mogłaby zostać wybudowana, ale teren na którym miałaby powstać jest własnością PKP. Magistrat wysłał pismo do kolei w sprawie przekazania potrzebnego pod budowę ulicy terenu.

Dzisiaj na spotkaniu z dziennikarzami wiceprezydent Igor Marszałkiewicz poinformował o najnowszych ustaleniach. - My ulicy w oczekiwanej przez radomian formie nie chcemy wybudować i jej nie wybudujemy. Przedstawimy natomiast układ komunikacyjny dla całej dzielnicy - wyjaśniał.

Wg Marszałkiewicza Gajowa zostanie przebita pod torami i wpadnie tunelem do Wjazdowej. Od Gajowej, równolegle do Radostowskiej powstanie nowa ulica, zbiorcza, która przyjmie ruch z uliczek bocznych. - Nie będziemy robić drogi dla siedmiu posesji. Ten układ, o którym mówię obsługuje okolo 400 domów. Proszę porównać wydanie pieniędzy publicznych pod drogę dla siedmiu domostw i czterystu. To mówi samo za siebie. "Sięgaczami' obsłużymy nieruchomości, które dzisiaj nie są zabudowane i nie mają dostępu do żadnej drogi - tłumaczy wiceprezydent. Jednak i tu pojawia się problem: '"sięgacze" mają przechodzić przez działki prywatne. - Mieszkańcy powinni przekazać te tereny w ramach czynów społecznych - uważa Marszałkiewicz.
Image
Marszałkiewicz: Czarnej nie zbudujemy


Przypomina, że zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej w budowie drogi tym systemem mieszkańcy partycypują w 10 proc. Tworzą projekt budowlany i wykonawczy oraz przekazują nieruchomości gruntowe na rzecz miasta. W taki sposób zapewniają swój wkład własny. Pozostałe koszty inwestycji pokrywa samorząd. - A co będzie, jeśli ktoś się nie zgodzi? - pytali dziennikarze. - Wtedy używamy "specustawy' i wykupujemy teren - odpowiada prezydent pokazując na mapie "czerwony" odcinek drogi. Jej koncepcja jest w opracowaniu, dokumentacja ma być gotowa w przyszłym roku i wtedy - zapowiada Igor Marszałkiewicz - można by ruszyć z jej budową.

Prezydent pokazał też na mapie zieloną linię. To "sięgacze". - Jesteśmy już w ostatniej fazie uzyskania pozwolenia na budowę. Kończymy dokumentację projektową, mieszkańcy przekazują grunt - dodaje Igor Marszałkiewicz.

Dziennikarze chcieli wiedzieć, po co miasto korespondowało z PKP, skoro miało odmienną wizję ul. Czarnej? Dlaczego oczekiwało, że kolej przekaże gminne grunty, a ta zbuduje drogę dojazdową? Wiceprezydent nie odpowiedział.

Padły wreszcie pytania o samą ul. Czarną. - Ulica ta będzie istnieć w takiej formie jak dzisiaj. Ludzie często mają takie warunki życia - skomentował Marszałkiewicz.

Katarzyna Wójtowicz

 

Komentarze
 
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi artykułu.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułu i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW.
Imię:Gość
Tytuł:
Komentarz:

This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage