• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

PiS: Ochrona kładki niepotrzebna. Wiceprezydent: Wielokrotnie się przydała

– Wydawanie pieniędzy na ochronę kładki nad ul. Szarych Szeregów jest nieuzasadnione – uważają młodzi politycy Prawa i Sprawiedliwości i radzą MZDiK, by wstrzymał się z podpisywaniem umowy z firmą ochroniarską na kolejne miesiące. Twierdzą, że na przeprawę można swobodnie wejść od ul. Żwirowej.

 

Kinga Bogusz i Karol Gutkiewicz

Kinga Bogusz i Karol Gutkiewicz

 

– Mieszkańcy pobliskich domów twierdzą, że po kładce biegają dzieci – mówi Karol Gutkowicz z zespołu medialnego PiS w Radomiu. Podkreśla, że od Żwirowej przeprawa w ogóle nie była chroniona.

Kinga Bogusz z tego samego zespołu poinformowała dziennikarzy, że do umowy na ochronę kładki MZDiK podpisał aneks przedłużający okres jej ważności. – Na ten cel gmina poświęciła już około 70 tys. zł. Niewykluczone, że realizując terminy wynikające z programu naprawczego kwota ta wzrośnie, być może do około 100 tys. zł – zaznacza Bogusz i przypomina, że na ostatniej sesji rady miejskiej radni PiS wnioskowali na taką właśnie kwotę o udzielenie pomocy poszkodowanym w sierpniowej nawałnicy na Pomorzu.

– Ochrona kładki od strony Żurawiej w ogóle się nie odbywa. Koszt miesięczny ochrony to ponad 11 tys. zł, do tej pory wydatkowano 70 tys. zł, w czerwcu aneksem MZDiK zdecydował, że ochrona została przedłużona o kolejne trzy miesiące, czyli obejmowała lipiec, sierpień i wrzesień. Program naprawczy kładki został powierzony umową 16 sierpnia tego roku i termin i termin realizacji tej umowy określony jest na koniec listopada, dlatego można wnioskować, że ochrona kładki zostanie przedłużona o kolejne dwa miesiące, więc koszt ochrony wzrośnie do około 100 tys. zł – powtarza Gutkiewicz.

PiS będzie pytał MZDiK, czy przed budową kładki nad ul. Szarych Szeregów ingerował on w zaakceptowany projekt przeprawy.

Przypomnijmy: problemami związanymi z kładką zainteresował się także poseł Robert Mordak (Kukiz’15), który  zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa „przez organ samorządu terytorialnego w postaci braku odpowiedniego nadzoru nad MZDiK, przez co sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo (…) zawalenia się kładki (…).

Wiceprezydent zaskoczony

– Jestem zaskoczony, że po raz kolejny przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości są przeciwko bezpieczeństwu mieszkańców Radomia. Wielokrotnie dochodziło już do sytuacji, w których ochrona okazywała się bardzo potrzebna. Tabliczki zakazujące wchodzenia na kładkę być może niektórych zatrzymają, ale na pewno nie wszystkich – odpowiada wiceprezydent Konrad Frysztak. Przypomina, że pierwszym przykładem braku troski przedstawicieli PiS o bezpieczeństwo było przyjęcie niesprawdzonej dokumentacji, która nie przewidywała przeprowadzenia prób obciążeniowych. – To dopiero w odpowiedzi na nasze wystąpienie, projektanci zdecydowali się takie próby przeprowadzić. Ponowimy je zresztą także po zamontowaniu tłumików drgań – wyjaśnia Frysztak.

– Na program naprawczy kładki nie ogłoszono przetargu, opracowuje go wykonawca przeprawy i obawiamy się, że roszczeń miasta firma ubezpieczeniowa nie uzna – ostrzega Karol Gutkiewicz.

bdb

 

 

 

Tagi

Dodaj komentarz