<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>oliwia &#8211; Mój Radom</title>
	<atom:link href="https://www.mojradom.pl/tag/oliwia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.mojradom.pl</link>
	<description>Miejska Gazeta Internetowa</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Jul 2026 09:53:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5</generator>
	<item>
		<title>19-letnia Oliwia nie została ranna w wypadku. Ale przewieziona do szpitala zmarła kilka dni później. Lekarze podali przyczynę</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/19-letnia-oliwia-nie-zostala-ranna-w-wypadku-ale-przewieziona-do-szpitala-zmarla-kilka-dni-potem-lekarze-podali-przyczyne/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/19-letnia-oliwia-nie-zostala-ranna-w-wypadku-ale-przewieziona-do-szpitala-zmarla-kilka-dni-potem-lekarze-podali-przyczyne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2026 09:19:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[biegli]]></category>
		<category><![CDATA[oliwia]]></category>
		<category><![CDATA[prokuratura]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyna]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.mojradom.pl/?p=229117</guid>

					<description><![CDATA[
Prokuratura dysponuje już opinią biegłych w sprawie przyczyn śmierci Oliwii, która zginęła w maju w wypadku w Kozienicach. - 19-latka nie miała żadnych obrażeń mechanicznych, które mogły zagrażać jej życiu. Oliwia zmarła z powodu rozlanego obrzęku mózgu - napisali lekarze patolodzy w protokole z sekcji zwłok dziewczyny.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>

<div id="attachment_229118" style="width: 1210px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/07/0807oliwia.jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img aria-describedby="caption-attachment-229118" class="size-full wp-image-229118" src="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/07/0807oliwia.jpg" alt="" width="1200" height="800" /></a><p id="caption-attachment-229118" class="wp-caption-text">Oliwia miała 19 lat (fot. archiwum rodzinne)</p></div>

<p>&nbsp;</p>
<p>Jak już pisaliśmy, do wypadku, w którym uczestniczyła Oliwia doszło w sobotę, 16 maja o godz. 15.37 na ulicy Przemysłowej w Kozienicach. Oliwia siedziała obok kierowcy BMW. Na tylnej kanapie jechała jeszcze jej przyjaciółka. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i wóz tyłem uderzył w betonowy słup ogrodzeniowy. Oliwię zabrała karetka pogotowia z Kozienic i przewiozła na SOR w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. Rodzice Oliwii dojechali niedługo po ambulansie. I tam  usłyszeli najgorszą z możliwych informacji. -  Lekarz powiedział nam, że Oliwia jest w stanie krytycznym, że oczy są sztywne, źrenice nie reagują, ma obrzęk mózgu z niedotlenienia. Mówił, że musiał ją intubować raz jeszcze, bo w karetce to było zrobione źle. Że miała bardzo dużo treści pokarmowej, piany i krwi w płucach. Musiał to odsysać. Usłyszeliśmy, że rurka do intubacji miała za małą średnicę, to była rurka dla dziecka! Nie dla dorosłej kobiety. I była źle założona, do samego końca - opowiadał w portalu echodnia.eu ojciec Oliwii.</p>
<p><strong>Wiele pytań</strong></p>
<p>Zrodziły się więc pytania: czy źle przeprowadzona w karetce intubacja doprowadziła do stanu, w którym 19-latce już nie można było pomóc? Ponadto, kiedy Oliwę przekazywano z karetki do oddziału ratunkowego nie była wspomagana przez respirator. Wentylowano ją workiem ambu. Z dokumentacji pogotowia wynika jednak, że w czasie transportu była podłączona do respiratora.</p>
<p>Prokuratura Rejonowa w Kozienicach oprowadzi śledztwo w sprawie śmierci Oliwii. Jest ono dwukierunkowe: analizowane są przyczyny wypadku z 16 maja w Kozienicach, w którym BMW uderzyło w betonowy słup oraz prawidłowość działań medycznych. Śledztwo w drugim wątku wszczęto po zawiadomieniu rodziców 19-latki, którzy wskazują na nieprawidłowości w działaniach ekipy pogotowia ratunkowego oraz wątek poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.</p>
<p> <strong>Nie została ranna</strong></p>
<p>Protokół z sekcji zwłok Oliwii, którzy dostali jej rodzice, potwierdza słowa lekarzy i opisy badań tomografem komputerowym wykonane w szpitalu na Józefowie: pacjentka nie miała żadnych obrażeń mechanicznych, które mogły zagrażać jej życiu. Mówiąc w skrócie: w wyniku wypadku 19-latkanie nie została ranna. Nie stwierdzono obrażeń w obrębie czaszki, kości oraz mózgu, nie doszło do krwotoków, nadtwardówkowych i podtwardówkowych, czy ognisk stłuczenia mózgu. Oliwia nie mała obrażeń narządów wewnętrznych jamy brzusznej czy piersiowej. Układ kostny też był bez obrażeń. Stwierdzono jedynie siniaki na nodze. Przyczyną śmierci był rozlany obrzęk mózgu.</p>
<p>Zdaniem patomorfologa, na podstawie obrazu sekcyjnego oraz badań mikroskopowych nie można w sposób jednoznaczny określić przyczyny tego obrzęku. Stwierdza on jednak, że nie znaleziono śladów obecności krwotoku podtwardówkowego, nadtwardówkowego czy ognisk stłuczeniowych mózgu, a jedynie bardzo ograniczony, dyskretny krwotok podpajęczynówkowy, który nie tłumaczy takiego obrzęku. Zwraca uwagę, że w dokumentacji medycznej jest zapis, że doszło do zachłyśnięcia treścią pokarmową (w bronchoskopii odessano z drzewa oskrzelowego treść pokarmową i krew), co mogło być powodem niedotlenienia i obrzęku mózgu.</p>
<p><strong>Bożena Dobrzyńska</strong></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>15-lenia Oliwia zginęła w wypadku. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierującej autem</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/15-lenia-oliwia-zginela-w-wypadku-prokuratura-skierowala-do-sadu-akt-oskarzenia-przeciwko-kierujacej-autem/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/15-lenia-oliwia-zginela-w-wypadku-prokuratura-skierowala-do-sadu-akt-oskarzenia-przeciwko-kierujacej-autem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2026 10:38:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[akt oskarżenia]]></category>
		<category><![CDATA[oliwia]]></category>
		<category><![CDATA[Pionki]]></category>
		<category><![CDATA[prokuratura]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.mojradom.pl/?p=228612</guid>

					<description><![CDATA[Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu zakończyła śledztwo w sprawie wypadku i skierowała do Sądu Rejonowego w Kozienicach akt oskarżenia przeciwko 25-letniej Martynie A., która potrąciła samochodem 15-letnią Oliwię. 25-latka usłyszała zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>

<div id="attachment_226447" style="width: 807px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/01/2601wypadekpolicja.jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img aria-describedby="caption-attachment-226447" class="size-full wp-image-226447" src="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/01/2601wypadekpolicja.jpg" alt="" width="797" height="540" /></a><p id="caption-attachment-226447" class="wp-caption-text">Zdjęcie ilustracyjne (fot. KMP Radom)</p></div>

<p>&nbsp;</p>
<p>Oliwia była uczennicą pierwszej klasy Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Pionkach. Mieszkała w Aleksandrówce koło Kozienic. 26-listopada ubiegłego roku dziewczynka jak co dzień wsiadła do busa, którym jechała na lekcje. W Pionkach wysiadła na przystanku przy ul. Jana Pawła II. Miała tylko przejść przez jezdnię, kawałek dalej było wejście do jej szkoły. Dzień był pochmurny, padał deszcz, było jeszcze szarawo. Około godz. 7 Oliwia weszła na oznakowane przejście dla pieszych, do celu zostało jej kilka kroków i wtedy wjechał w nią samochód. Dziewczynka została odrzucona, upadła na asfalt. Jeden ze świadków wezwał służby. Karetka pogotowia zabrała ranną nastolatkę do szpitala na Józefowie w Radomiu.</p>
<p>Jak ustalili biegli w śledztwie, 26 listopada Martyna A. była w drodze do pracy. Jechała w kierunku wiaduktu kolejowego. Na ul. Jana Pawła II, w chwili wypadku, miała na liczniku 59 kk/h przy ograniczeniu do pięćdziesiątki i w złych warunkach atmosferycznych. Jak ustalono, nie zwolniła dojeżdżając do oznakowanego przejścia dla pieszych, nawet nie hamowała. Taką wersję potwierdziła kierująca innym samochodem, która jechał z przeciwnej strony i zatrzymała się, aby przepuścić Oliwię i jeszcze jedną dziewczynkę, które dochodziły do przejścia. Jak wyjaśniała, doskonale widziała piesze. Kiedy one były na środku pasów kobieta zobaczyła jadący z przeciwnego kierunku samochód oskarżonej. Miała sama do siebie krzyknąć "Boże, czemu nie zwalnia". Wtedy doszło do potrącenia.</p>
<p>Volkswagen oskarżonej potrącił Oliwię lewym, przednim bokiem. Dziewczynka uderzyła jeszcze w szybę wozu i upadła na asfalt.</p>
<p><strong>Miała możliwość zidentyfikowania</strong></p>
<p>Prokuratura dysponuje opinią biegłego z zakresu ruchu drogowego i techniki jazdy. Jego zdaniem, kierująca "miała obiektywną możliwość zidentyfikowania pokrzywdzonej już w chwili jej wejścia na wyznaczone przejście dla pieszych i mimo opadów deszczu." Jak wyjaśnia biegły, pomocne miało być to, że Oliwia miała na sobie jasną kurtkę. Dodatkowo, to że przed przejściem zatrzymał się inny samochód, jadący z przeciwnego kierunku "niosło informację o ewentualnym przechodzeniu pieszych przez jezdnię".</p>
<p>W akcie oskarżenia prokurator napisał: "Analiza zgromadzonych w toku śledztwa materiałów dowodowych wskazuje, że podejrzana w swoim zachowaniem wypełniła znamiona występku z art. 177, par. 2 kk. Z ustaleń poczynionych w śledztwie wynika bowiem, iż nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, bowiem kierując samochodem osobowym w terenie zabudowanym z prędkością większą niż dopuszczalna, a mianowicie 59,0 km/h, nie zachowała należytej ostrożności poprzez przekroczenie dozwolonej prędkości jazdy i nie podjęcie zawczasu manewru hamowania, w wyniku czego doprowadziła do potrącenia pieszej, która w następstwie tego doznała obrażeń głowy skutkujących jej zgonem".</p>
<p>Martyna A. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, ale odmówiła składania wyjaśnień w sprawie.</p>
<p><strong>Winne obie?</strong></p>
<p>Biegły z zakresu ruchu drogowego i techniki jazdy uznał też, że do wypadku doszło na skutek zarówno nieprawidłowości popełnionej przez kierującą Martynę A., jak i przez Oliwię.</p>
<p>Według biegłego, Martyna A., zawiniła, bo przekroczyła prędkość, nie zachowała należytej ostrożności i nie podjęła manewru hamowania zbliżając się do przejścia. Oliwia z kolei miała przechodzić przez przejście... bezpośrednio przed nadjeżdżającym z prawej strony samochodem. Jak czytamy w opinii biegłego, dziewczynka miała pierwszeństwo już w chwili wejścia na przejściu, ale powinna... z niego "zrezygnować", kiedy zauważyła zbliżający się samochód. Co zadziwia biegły uznał, że 15-latka była "w korzystniejszej sytuacji, bo mogła się zatrzymać praktycznie w miejscu nie wchodząc na tor ruchu samochodu".</p>
<p><strong>Lekarze składają doniesienie</strong></p>
<p>Zakończenie tego śledztwa i skierowanie aktu oskarżenia przeciwko podejrzanej o spowodowanie wypadku to tylko pierwszy z etapów dochodzenia odpowiedzi na pytanie, dlaczego Oliwka nie żyje. Jak pisaliśmy, prokuratura bada, czy lekarz pogotowia ratunkowego nie popełnili błędów medycznych podczas transportu dziewczynki z miejsca wypadku do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.</p>
<p>Co niezwykle ważne, doniesienie w tej sprawie złożyli lekarze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego na Józefowie. Dodatkowo złożyli też zawiadomienie do Izby Lekarskiej, do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, która ich zdaniem też powinna zbadać postępowanie lekarza karetki.</p>
<p>Po zawiadomieniu od lekarzy Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu wszczęła śledztwo w sprawie "narażenia małoletniej Oliwii W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki nad nią - lekarza pogotowia ratunkowego, polegającego na zaniechaniu udzielenia jej odpowiedniej pomocy medycznej bezpośrednio po zaistnieniu wypadku drogowego z jej udziałem, co doprowadziło do zgonu pokrzywdzonego w dniu 9 grudnia 2025 r. w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu".</p>
<p>Sprawa w sądzie w Kozienicach oczekuje na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy. Należy się spodziewać, że będzie to w drugiej połowie roku.</p>
<p><strong>Bożena Dobrzyńska</strong></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dwie nastoletnie Oliwie zmarły po tym, jak uległy wypadkom. Rodzice: &#8222;To dla nas morderstwo&#8221;. Prokuratura w akcji</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/dwie-nastoletnie-oliwie-zmarly-po-tym-jak-ulegly-wypadkom-rodzice-to-dla-nas-morderstwo-prokuratura-w-akcji/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/dwie-nastoletnie-oliwie-zmarly-po-tym-jak-ulegly-wypadkom-rodzice-to-dla-nas-morderstwo-prokuratura-w-akcji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2026 10:50:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[Kozienice]]></category>
		<category><![CDATA[oliwia]]></category>
		<category><![CDATA[prokuratura]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.mojradom.pl/?p=228587</guid>

					<description><![CDATA[19-letnia Oliwia (nazwijmy ją "pierwszą") zmarła po przewiezieniu do szpitala po wypadku, w którym uczestniczyła, choć nie odniosła w nim żadnych obrażeń. Podobne było z 15-letnią (nazwijmy ją "drugą") Oliwią, która w innym wypadku została ranna. Obie były transportowane karetkami kozienickiego pogotowia. Rodzice nastolatek mają ogromny żal do ratowników medycznych i lekarzy. Prokuratura bada sprawę pierwszej Oliwii, drugiej zakończyła się aktem oskarżenia.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>

<div id="attachment_202938" style="width: 1210px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2022/02/pogotowie05.jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img aria-describedby="caption-attachment-202938" class="size-full wp-image-202938" src="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2022/02/pogotowie05.jpg" alt="" width="1200" height="800" /></a><p id="caption-attachment-202938" class="wp-caption-text">Zdjęcie ilustracyjne (fot. Łukasz Wójcik/UM Radom</p></div>

<p>&nbsp;</p>
<p>Obie Oliwie pochodziły z tej samej miejscowości - Aleksandrówki pod Kozienicami. Mieszkały przy tej samej ulicy.</p>
<p>Pierwsza Oliwia była studentką psychologii, mieszkała razem z rodzicami w Aleksandrówce pod Kozienicami. Zmarła 19 maja tego roku. Druga Oliwia miała 15 lat, była uczennicą Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Pionkach. Zmarła 9 grudnia 2025 r. Ona także wraz z rodziną mieszkała w Aleksandrówce. </p>
<p><strong>Wypadek pierwszej Oliwii</strong></p>
<p>Do wypadku, w którym uczestniczyła pierwsza Oliwia doszło w sobotę, 16 maja o godz. 15.37 na ulicy Przemysłowej w Kozienicach. Oliwia siedziała obok kierowcy BMW. Na tylnej kanapie jechała jeszcze jej przyjaciółka. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i wóz tyłem uderzył w betonowy słup ogrodzeniowy.</p>
<p>- Byliśmy wszyscy na przyjęciu komunijnym. Ten wypadek spowodował mój chrześniak. Oliwia chciała się przejechać jego samochodem. Pytała, czy da jej poprowadzić, ale odmówił. Sam usiadł za kierownicą - opowiadała dziennikarce Echa Dnia pani Natasza, mama Oliwii. - Z tego co mówili, mieli podjechać na stację benzynową. Później chciał wracać do Warszawy. Ujechali tylko 300 m - dodaje pan Grzegorz, tata Oliwii.</p>
<p><strong>Najgorsza informacja</strong></p>
<p>Na SOR na Józefowie rodzice Oliwii dojechali niedługo po karetce. I tam  usłyszeli najgorszą z możliwych informacji. -  Lekarz powiedział nam, że Oliwia jest w stanie krytycznym, że oczy są sztywne, źrenice nie reagują, ma obrzęk mózgu z niedotlenienia. Mówił, że musiał ją intubować raz jeszcze, bo w karetce to było zrobione źle. Że miała bardzo dużo treści pokarmowej, piany i krwi w płucach. Musiał to odsysać. Usłyszeliśmy, że rurka do intubacji miała za małą średnicę, to była rurka dla dziecka! Nie dla dorosłej kobiety. I była źle założona, do samego końca - opowiadał w Echu Dnia pan Grzegorz.</p>
<p>Rodzą się więc pytania: czy źle przeprowadzona intubacja doprowadziła do stanu, w którym 19-latce już nie można było pomóc? Ponadto, kiedy Oliwę przekazywano z karetki do oddziału ratunkowego nie była wspomagana przez respirator. Wentylowano ją workiem ambu. Z dokumentacji pogotowia wynika, że w czasie transportu była podłączona do respiratora.</p>
<p><strong>Jak to możliwe?</strong></p>
<p>Rodzice tego nie rozumieją, bo według karty z pogotowia Oliwia była tylko nieprzytomna. - A od razu po przekazaniu na SOR, dwie minuty później, miała już źrenice, które nie reagowały na światło i tomografia pokazała nam obrzęk mózgu z powodu niedotlenienia i objawy zachłyśnięcia, treścią pokarmową w drogach oddechowych. Jak to jest możliwe? - nie dowierzają.</p>
<p>Druga tomografia, wykonana w poniedziałek, 18 maja przyniosła jeszcze gorsze wiadomości. W opisie badania już pojawia się zdanie "podejrzenie śmierci mózgu". Obraz wskazywał, że w naczyniach mózgu nie ma przepływu krwi. - I to jest moment, w którym poinformowano nas, że na drugi dzień zostaną wykonane jeszcze dwie próby zakontrastowania, jeśli się nie udadzą odłączą nasze dziecko od respiratora - mówi pani Natasza.</p>
<p>Rodzice Oliwii wystąpili o opinię do wojewódzkich konsultantów z dziedziny anestezjologii, medycyny ratunkowej i neurologii. Niestety, wszyscy potwierdzili diagnozę lekarzy ze szpitala na Józefowie. Podobne zdanie wyraził specjalista z Bydgoszczy.</p>
<p><strong>"Dla nas to morderstwo"</strong></p>
<p>Po śmierci Oliwii rodzice złożyli do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków załogi pogotowia. Chcą wiedzieć, czy do śmierci ich córki doszło w wyniku błędu medycznego popełnionego podczas transportu Oliwi karetką z Kozienic do szpitala w Radomiu.<br />
O tym, że śmierć ich dziecka jest "dziwna" usłyszeli już w szpitalu. -  Ale mamy taką informację, że ona nie miała żadnych obrażeń. Dla nas to jest morderstwo. Mieliśmy jedną córkę, urodziła się dzięki in vitro, czekaliśmy na nią trzy lata. A teraz jej nie ma - żalą się. I zrozpaczeni dodają: - Mamy też taką informację, że ona nie miała żadnych obrażeń. Mieliśmy jedną córkę, urodziła się dzięki in vitro, czekaliśmy na nią trzy lata. A teraz jej nie ma.</p>
<p><strong>Szła do szkoły</strong></p>
<p>Do wypadku drugiej Oliwi doszło 26 listopada 2025 r., kilka minut po godz. 7 przy ulicy Jana Pawła II w Pionkach. 15-latka chwilę wcześniej wysiadła z busa. Szła do pobliskiej szkoły. Na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił ją Volkswagen. Za jego kierownicą siedziała 25-letnia kobieta.</p>
<p>Ranne dziecko karetka pogotowia zabrała do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Tego samego, do którego trafiła potem pierwsza Oliwia. Tam lekarze przez dwa tygodnie walczyli o jej życie. Niestety, 9 grudnia 15-latka zmarła.</p>
<p>Do Oliwi przyjechała karetka typu „S”, czyli specjalistyczna. Był w niej lekarz, to on, jako kierownik zespołu podejmował decyzje, co do postępowania na miejscu oraz w trakcie transportu. Podkreślmy: to był inny lekarz niż w przypadku 19-latki.</p>
<p>Prokuratorskie śledztwo w sprawie potrącenia drugiej Oliwii zakończyło się. Pod koniec maja Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym przez kierującą samochodem. Odrębne postępowanie dotyczy działań lekarza pogotowia. Doniesienie w tym wątku złożyli lekarze ze szpitala w Radomiu, którzy już na etapie transportu medycznego dopatrzyli się błędów mogących przyczynić się do zgonu dziewczynki.</p>
<p><strong>Dwutorowe badanie</strong></p>
<p>Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź poinformowała, że sprawa śmierci Oliwii D. badana jest dwutorowo przez śledczych z Kozienic. Analizowane są przyczyny wypadku z 16 maja w Kozienicach, w którym BMW uderzyło w betonowy słup oraz prawidłowość działań medycznych. Śledztwo w drugim wątku wszczęto po zawiadomieniu rodziców 19-latki, którzy wskazują na nieprawidłowości w działaniach ekipy pogotowia ratunkowego oraz wątek poświadczenia nieprawdy w dokumentacji.</p>
<p>- Ostatecznie w sprawie powołany zostanie zespół biegłych lekarzy medycyny sądowej, który wypowie się co do przyczyny zgonu kobiety, jak i w kwestii ewentualnej odpowiedniości za ten zgon osób, na których ciążył obowiązek opieki nad zmarłą pacjentką – wyjaśniła prokurator Góźdź. </p>
<p><strong>Szpital broni (swoich) lekarzy</strong></p>
<p>SPZ ZOZ w Kozienicach poinformował, że przeprowadzona analiza dokumentacji oraz wyjaśnień personelu wykazała, iż świadczenia medyczne "były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, przyjętymi standardami, wskazaniami wiedzy medycznej właściwymi dla zaistniałych okoliczności zdrowotnych oraz pozostawały w ścisłej spójności z obowiązującymi procedurami postępowania w podobnych przypadkach medycznych".</p>
<p>Lekarz uczestniczący w akcji nadal pracuje w pogotowiu i pełni dyżury.</p>
<p>Szpital wyjaśnił również, że z uwagi na prowadzone czynności śledcze, do czasu ich zakończenia nie będzie udzielać dalszych komentarzy w tej sprawie. – Dostrzegając i rozumiejąc tragizm sytuacji, wskazujemy, że mamy świadomość, iż sprawą śmierci pani Oliwii [...] zajmują się dedykowane do tego służby i instytucje, które po weryfikacji wszelkich relewantnych okoliczności dokonają adekwatnych ustaleń. Uważamy, że dopiero wówczas właściwym i odpowiedzialnym będzie wskazywanie winnych i rozprawianie o konsekwencjach" – podkreśliła dyrektor SPZ ZOZ w Kozienicach Ewa Gizicka.</p>
<p><strong>Bożena Dobrzyńska</strong> </p>
<p>&nbsp;</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
