<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>resuscytacja &#8211; Mój Radom</title>
	<atom:link href="https://www.mojradom.pl/tag/resuscytacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.mojradom.pl</link>
	<description>Miejska Gazeta Internetowa</description>
	<lastBuildDate>Tue, 26 May 2026 11:58:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5</generator>
	<item>
		<title>Zapalony rolkarz stracił przytomność podczas jazdy na Borkach. Z pomocą pośpieszyli przypadkowi świadkowie</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/zapalony-rolkarz-stracil-przytomnosc-podczas-jazdy-na-borkach-z-pomoca-pospieszyli-przypadkowi-swiadkowie/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/zapalony-rolkarz-stracil-przytomnosc-podczas-jazdy-na-borkach-z-pomoca-pospieszyli-przypadkowi-swiadkowie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2026 11:39:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[resuscytacja]]></category>
		<category><![CDATA[rolkarz]]></category>
		<category><![CDATA[RSS]]></category>
		<category><![CDATA[zattrzymanie krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.mojradom.pl/?p=228134</guid>

					<description><![CDATA[Pan Krzysztof  podczas jazdy na rolkach doznał nagłego zatrzymania krążenia. Jego życie udało się uratować dzięki szybkiej reakcji przypadkowych świadków i natychmiastowego rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. 59-latek po ponad dwóch tygodniach leczenia i opieki fachowców zakończył hospitalizację w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>

<div id="attachment_228136" style="width: 671px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/05/Projekt-bez-nazwy-19.jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img aria-describedby="caption-attachment-228136" class="wp-image-228136 size-full" src="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/05/Projekt-bez-nazwy-19.jpg" alt="" width="661" height="653" /></a><p id="caption-attachment-228136" class="wp-caption-text">Pan Krzysztof (archiwum prywatne)</p></div>

<p>&nbsp;</p>
<p>Jeszcze kilka tygodni temu pan Krzysztof, 59-letni mieszkaniec Radomia, robił to, co lubi najbardziej - aktywnie spędzał czas na rolkach. Sport to ważna część jego życia. Ma na swoim koncie osiem maratonów rolkowych - sześć w Gdańsku i dwa w Rucianem-Nidzie. Tego dnia wybrał trasę wokół zalewu na Borkach. Nic nie zapowiadało tragedii. Nagle pan Krzysztof upadł. Doszło do nagłego zatrzymania krążenia. W takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Serce przestaje pracować, a bez szybkiej reakcji szanse na przeżycie gwałtownie maleją. Na szczęście w pobliżu znaleźli się ludzie, którzy nie pozostali obojętni.</p>
<p><strong>Nogi z rolkami nad sobą</strong></p>
<p>- Pamiętam, że jechałem na rolkach szybkościowych, takich, na których można osiągnąć prędkość nawet około 25 km/h. Nagle miałem wrażenie, jakbym zobaczył dwa światła jadące prosto na mnie. Potem pamiętam już tylko, że obróciło mnie na plecy i zobaczyłem nad sobą swoje nogi z rolkami - tam, gdzie powinna być głowa - opowiada ze łzami w oczach pan Krzysztof. Jak dodaje, młody chłopak razem z pielęgniarką reanimowali go reanimowali go przez około 15 minut. Później przyjechała karetka. - Jak mi opowiadano, trzykrotnie użyto defibrylatora, a następnie trafiłem do szpitala. Tego jednak już nie pamiętam - o wszystkim opowiedziała mi później żona - wspomina zapalony rolkarz.</p>
<p>Podczas rozmowy z panem Krzysztofem trudno było nie zauważyć wzruszenia. Pojawiły się łzy, ogromna wdzięczność i świadomość, że otrzymał drugą szansę. To właśnie szybka reakcja przypadkowych osób uratowała mu życie.</p>
<p>- Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim osobom, które mi pomogły. Bardzo chciałbym im podziękować, bo gdyby nie oni, dzisiaj byśmy nie rozmawiali - mówi wzruszony pan Krzysztof. - Zyskałem drugie życie. Wróciłem z tamtego świata.</p>
<p>Po przewiezieniu do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego pan Krzysztof najpierw trafił na oddział anestezjologii i intensywnej terapii, gdzie walka o jego zdrowie trwała dalej. Następnie był leczony na klinicznym oddziale kardiologii. Po ponad dwóch tygodniach leczenia i opieki specjalistów opuścił szpital.</p>
<p><strong>Szczęście w nieszczęściu</strong></p>
<p>- W przypadku nagłego zatrzymania krążenia kluczowe znaczenie ma czas i moment rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W tej sytuacji możemy mówić o szczęściu w nieszczęściu, ponieważ do zatrzymania krążenia doszło w miejscu, gdzie przebywało wiele osób. Znaleźli się ludzie, którzy natychmiast ruszyli z pomocą, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową i prowadzili ją bardzo skutecznie aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, który przejął dalsze działania i przetransportował pacjenta na SOR naszego szpitala - podkreśla lekarz Adam Prażmowski, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.</p>
<p>Na SOR-ze wykonano pełną diagnostykę, a następnie pacjent został przyjęty na oddział intensywnej terapii, gdzie prowadzono leczenie zespołu poresuscytacyjnego. - Wyniki przeprowadzonych badań nie wykazały żadnych odchyleń od normy, co pokazuje, że czynności podjęte bezpośrednio po zatrzymaniu krążenia zostały wykonane bardzo dobrze. To właśnie osoby, które natychmiast rozpoczęły pomoc, uratowały panu Krzysztofowi życie - zaznacza lekarz.</p>
<p>Historia mężczyzny pokazuje, że pierwsza pomoc przedmedyczna naprawdę ratuje życie. To dzięki szybkiej reakcji osób znajdujących się w pobliżu mógł on wrócić do domu, rodziny i swoich pasji.</p>
<p><strong>Lepsze niż bezczynność</strong></p>
<p>- Udzielenie pierwszej pomocy człowiekowi ma bardzo duże znaczenie. To przede wszystkim danie pacjentowi szansy i rozpoczęcie tzw. łańcucha przeżycia, czyli działań, dzięki którym dana osoba ma możliwość dotrzeć do szpitala i otrzymać dalszą pomoc. Dlatego zachęcam wszystkich, aby w sytuacjach zagrożenia nie bać się podejmować działań. Podejdźmy do człowieka, który leży, sprawdźmy, czy ma tętno, czy oddycha, bo od naszych działań może zależeć jego życie i przyszłość - radzi lekarz Paweł Świgoń, kierownik klinicznego oddziału kardiologii RSS. - Uważam, że mimo obaw i lęku ludzie zdecydowanie częściej pomagają, niż pozostają obojętni - twierdzi.</p>
<p>Warto pamiętać o podstawowych zasadach postępowania: zabezpieczyć miejsce zdarzenia, sprawdzić przytomność i oddech poszkodowanego oraz wezwać pomoc pod numerem 112 lub 999. Jeśli osoba nie oddycha lub oddycha nieprawidłowo, należy jak najszybciej rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i kontynuować ją do czasu przyjazdu służb ratunkowych lub odzyskania oznak życia przez poszkodowanego. Każda minuta ma znaczenie, a podjęcie działania jest zawsze lepsze niż bezczynność.</p>
<p><strong>kat, bdb</strong></p>
<p>&nbsp;</p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Policjant drogówki uratował życie kobiety, która straciła przytomność. 50-latkę zabrał do szpitala śmigłowiec LPR</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/policjant-drogowki-uratowal-zycie-kobiety-ktora-stracila-przytomnosc-50-latke-zabral-do-szpitala-smiglowiec-lpr/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/policjant-drogowki-uratowal-zycie-kobiety-ktora-stracila-przytomnosc-50-latke-zabral-do-szpitala-smiglowiec-lpr/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2026 12:00:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z policji]]></category>
		<category><![CDATA[LPR]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[przyłęk]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[resuscytacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.mojradom.pl/?p=226321</guid>

					<description><![CDATA[


Kobieta straciła przytomność i nie dawała oznak życia. Policjant drogówki podczas patrolu w Przyłęku w powiecie zwoleńskim prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową poszkodowanej aż do przyjazdu karetki pogotowia. Do pomocy włączył się też inny kierowca. Dzięki temu uratowali życie 50-latki. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>

<div id="attachment_226322" style="width: 687px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/01/1901zwolen.png" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img aria-describedby="caption-attachment-226322" class="size-full wp-image-226322" src="https://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2026/01/1901zwolen.png" alt="" width="677" height="595" /></a><p id="caption-attachment-226322" class="wp-caption-text">asp. Bartłomiej Chmurzyński uratował życie 50-latki (fot. KPP Zwoleń)</p></div>

<p>&nbsp;</p>
<p>Do zdarzenia doszło wczoraj rano. - Podczas pełnienia służby asp. Bartłomiej Chmurzyński, funkcjonariusz wydziału ruchu drogowego na terenie gminy Przyłęk zauważył, że kobieta straciła przytomność. Okazało się też, że doszło u niej do zatrzymania funkcji życiowych. Policjant natychmiast rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Po około 20 minutach reanimacji dołączył do niego inny kierowca, który widząc, co się dzieje, zatrzymał się i już wspólnie walczyli o życie kobiety. Czynności ratunkowe prowadzili nieprzerwanie do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego Po przyjeździe ratowników, 50-latka została przekazana pod ich opiekę. Ze względu na bardzo poważny stan kobiety na miejsce zdarzenia zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ją do szpitala - relacjonuje rzeczniczka KPP w Zwoleniu asp. Katarzyna Słyk.</p>
<p><strong>kat</strong></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mężczyzna z raną na czole leżał na Chrobrego. Strażnikom i lekarzom nie udało się go uratować</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/mezczyzna-z-rana-na-czole-lezal-na-chrobrego-straznikom-i-lekarzom-nie-udalo-sie-go-uratowac/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/mezczyzna-z-rana-na-czole-lezal-na-chrobrego-straznikom-i-lekarzom-nie-udalo-sie-go-uratowac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Apr 2019 12:20:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[rana]]></category>
		<category><![CDATA[resuscytacja]]></category>
		<category><![CDATA[Straż Miejska]]></category>
		<category><![CDATA[szpital]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojradom.pl/?p=185713</guid>

					<description><![CDATA[Na wysokości bloku przy Chrobrego 13 leżał mężczyzna z niewielką raną na czole. Nie dawał oznak życia. Mimo resuscytacji podjętej przez strażnika miejskiego i przewiezieniu do szpitala, 60-latka nie udało się uratować.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[&nbsp;

<a href="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2018/04/strazmiejska.jpg" rel="attachment wp-att-174855" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img class="aligncenter size-large wp-image-174855" src="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2018/04/strazmiejska-1024x768.jpg" alt="strazmiejska" width="1024" height="768" /></a>

&nbsp;

Do zdarzenia doszło przedwczoraj. - O godzinie 4.50 dyżurny otrzymał anonimowe zgłoszenie dotyczące tego mężczyzn. Na miejsce zdarzenia dyżurny niezwłocznie pojechał patrol interwencyjny, gdzie strażnicy zauważyli leżącego na trawniku obok ławki mężczyznę w wieku około 60 lat z niewielką raną na czole. Człowiek ten nie dawał oznak życia, nie reagował na bodźce zewnętrzne, dlatego natychmiast dowódca patrolu zadecydował o rozpoczęciu resuscytacji krążeniowo- oddechowej. W tej samej chwili drugi z funkcjonariuszy wezwał karetkę pogotowia, którego załoga przejęła od strażników czynności ratujące życie, a lekarz zadecydował o przewiezieniu mężczyzny do szpitala. W związku z informacją od ratowników medycznych, że mężczyzny nie udało się uratować, na miejsce wezwano również patrol policji, któremu przekazano zabezpieczone taśmą ostrzegawczą miejsce zdarzenia oraz dokumentację służbową celem wykonania dalszych czynności służbowych - relacjonuje Grzegorz Sambor z SM w Radomiu.

<strong>kat</strong>

&nbsp;

&nbsp;]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mężczyzna siedział w nocy na przystanku. Strażnikom i załodze pogotowia nie udało się go uratować</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/mezczyzna-siedzial-w-nocy-na-przystanku-straznikom-i-zalodze-pogotowia-nie-udalo-sie-go-uratowac/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/mezczyzna-siedzial-w-nocy-na-przystanku-straznikom-i-zalodze-pogotowia-nie-udalo-sie-go-uratowac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Feb 2018 09:18:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[interwencja]]></category>
		<category><![CDATA[przystanek]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[resuscytacja]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[Straż Miejska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojradom.pl/?p=173327</guid>

					<description><![CDATA[Strażnikom miejskim i załodze pogotowia ratunkowego nie udało się uratować życia mężczyźnie, który leżał w nocy na przystanku autobusowymi. Mimo przeprowadzonej resuscytacji, mężczyzna zmarł.

]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[&nbsp;

<a href="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2018/02/straz.jpg" rel="attachment wp-att-173328" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img class="aligncenter size-large wp-image-173328" src="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2018/02/straz-1024x768.jpg" alt="straz" width="1024" height="768" /></a>

&nbsp;

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. - O godz. 1.05 do dyżurnego Straży Miejskiej zadzwoniła kobieta informując, że na przystanku MPK przy ulicy Wierzbickiej/Warsztatowej leży mężczyzna. Na miejsce niezwłocznie wysłano patrol interwencyjny, który we wskazanym miejscu na ławce przystankowej zastał mężczyznę znajdującego się w pozycji siedzącej. Wyczuwalna była od niego wyraźna woń alkoholu, dlatego patrol próbował go ocucić. Ponieważ mężczyzna nie dawał oznak życia, funkcjonariusze, podjęli natychmiastową resuscytację, którą prowadzili nieustannie do czasu przybycia załogi pogotowia; ratownicy i lekarz przejęli czynności ratunkowe od funkcjonariuszy straży. Mimo długo trwającej akcji mężczyzny nie udało się przywrócić czynności życiowych i lekarz stwierdził zgon - relacjonuje rzecznik SM w Radomiu Piotr Stępień.

<strong>kat</strong>

&nbsp;]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
