<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wydział katechetyczny &#8211; Mój Radom</title>
	<atom:link href="https://www.mojradom.pl/tag/wydzial-katechetyczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.mojradom.pl</link>
	<description>Miejska Gazeta Internetowa</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Apr 2016 19:15:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5</generator>
	<item>
		<title>Na religii katechetka pokazała, &#8222;jak wyrywają dzieciom rączki i nóżki&#8221;. Rodzice zbulwersowani</title>
		<link>https://www.mojradom.pl/na-religii-katechetka-pokazala-jak-wyrywaja-dzieciom-raczki-nozki-rodzice-zbulwersowani/</link>
					<comments>https://www.mojradom.pl/na-religii-katechetka-pokazala-jak-wyrywaja-dzieciom-raczki-nozki-rodzice-zbulwersowani/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Apr 2016 13:11:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości Radom i region]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[katecheza]]></category>
		<category><![CDATA[kuria biskupia]]></category>
		<category><![CDATA[Kuźmiuk]]></category>
		<category><![CDATA[Radom]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[wydział katechetyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojradom.pl/?p=148498</guid>

					<description><![CDATA[Katechetka z PSP nr 34 opowiadała uczniom klas piątych, że podczas aborcji dochodzi do rozerwania ludzkiego ciała. Do domu zadała obejrzenie filmu "Niemy krzyk". Oburzeni rodzice interweniowali w dyrekcji, ale ta nie wiele może, bo katecheci merytorycznie podlegają pod kurię biskupią. Jej wydział katechetyczny bada sprawę.

]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[&nbsp;

<a href="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2014/08/200814szkola.jpg" rel="attachment wp-att-121045" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title=""><img class="aligncenter size-full wp-image-121045" src="http://www.mojradom.pl/wp-content/uploads/2014/08/200814szkola.jpg" alt="200814szkola" width="495" height="371" /></a>

&nbsp;

Bulwersujący temat został poruszony na lekcji religii w dwóch klasach, do których chodzą dzieci 12- i 11-letnie (jeśli zaczęły naukę jako sześciolatki). Gdy dowiedzieli się o tym rodzice, rodzice mailem poinformowali o tym dyrekcję szkoły i poprosili o wsparcie psychologiczne i pedagogiczne. - Bo dzieci nie chciały rozmawiać z rodzicami na ten temat. Informacje od katechetki zrozumiały na swój sposób, pytały np. czy dorośli "robią to" także żywym dzieciom - opowiada szef SLD w Radomiu Marcin Dąbrowski, do którego także dotarły skargi rodziców. - Może dlatego, że protestowaliśmy przeciwko wystawie antyaborcyjnej, którą zainstalowano przed klasztorem Bernardynów na Żeromskiego - dodaje.

- Tuż przed snem córka powiedziała mi, że na religii pani katechetka wyświetlała im film, na którym widać było jak dzieciom wyrywali rączki i nóżki. Żaliła się, że chyba nie będzie mogła zasnąć. Byłam bardzo zaskoczona, nie wiedziałam o co chodzi. Dziecko nie użyło słowa "aborcja". Bardziej się domyśliłam, bo teraz jest tyle szumu w mediach na ten temat. Córka ma 11 lat i nawet nie ma pojęcia, w jaki sposób dochodzi do ciąży - relacjonuje jedna z matek.

Dyrektor PSP nr 34 potwierdza: katechetka wyszła poza program nauczania religii w szkole. - Rozmawialiśmy z nią i zwróciliśmy uwagę, że absolutnie ten problem nie powinien być poruszany w szkole podstawowej. Przyznała, że niestety nie przemyślała wcześniej sprawy - zapewnia Danuta Kuźmiuk. Przyznaje, że dzieci reagują różnie. - Nie chcemy, aby ich wrażliwość została w jakikolwiek sposób naruszona. Z uczniami, rozmawiali już psycholog i pedagog. Oferują oni - w razie potrzeby - swoje wsparcie - zaznacza dyrektor PSP nr 34.

Danuta Kuźmiuk podkreśla, że "szkoła może zrobić tylko tyle". Katecheci nie podlegają merytorycznie dyrekcji placówki, ale wydziałowi katechetycznemu kurii biskupiej. - I ten wydział zawiadomiliśmy o sprawie - mówi.

- Jesteśmy w trakcie wyjaśniania tej sprawy. Przeprowadziliśmy już wstępną rozmowę z katechetką. Chcemy omówić tę kwestię także z księdzem biskupem, ale teraz wyjechał i musimy poczekać. Będziemy także rozmawiać z proboszczem parafii, na terenie której znajduje się szkoła. Do poniedziałku przygotujemy odpowiedź dla pani dyrektor - mówi ks. Stanisław Łabendowicz, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Biskupiej w Radomiu.

Nie wiadomo zatem, czy katechetka poniesie konsekwencje i jakie one będą. Jak się dowiedzieliśmy, w PSP nr 34 uczy od dwóch miesięcy.

<strong>Bożena Dobrzyńska</strong>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss></wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
