• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Halo? Tu 112

10 stycznia 2008
Pomieszczenia dla Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu prawie gotowe, jednak do jego uruchomienia droga jeszcze daleka. Dziś CPR przy ul. Traugtta wizytowali przedstawiciele MSWiA oraz wojewody mazowieckiego. Prezydent cięszy się z centrum


CPR, które zlokalizowano na I pietrze rozbudowanej siedziby Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Traugutta będzie służyło całemu Mazowszu. Oznacza to, że właśnie tutaj z całego województwa będą przychodzily zgłoszenia o wypadkach drogowych, pożarach, zagrożeniu życia. Następnie zostaną przesłane do konkretnych służb - straży, pogotowia ratunkowego, policji. Inaczej mówiąc, zamiast wykręcać dotychczasowe numery zaczynające się "dziewiątką", wystukamy numer 112. To CPR przekaże naszą prośbę o interwencję dalej. - W żaden sposób nie wydłuży to oczekiwania na pomoc. System będzie działać tak, że cała operacja potrwa 8 sekund - zapewnia Zenon Sobejko z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Numery zaczynające sie na "9" będą jednak jeszcze przez jakiś czas funkcjonowały, bo wszyscy musimy przyzwyczaić się do zmiany.

Mimo, że siedziba CPR, a także centrum nadzorowania i monitoringu dla wszystkich takich jednostek w kraju, które również znajdzie się w Radomiu, jest prawie gotowa, na jej uruchomienie trzeba jeszcze poczekać. - Do 1 stycznia 2009 roku - wyjaśnia Z. Sobejko. - Musimy teraz wyposażyć centrum m.in. w urządzenia teleinformatyczne, oprogramowanie, klimatyzację. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z rezerwy celowej Ministerstwa Zdrowia.

Koszt całego przedsięwzięcia to 15 mln zł.

Pochodzący z Radomia wicewojewoda mazowiecki Dariusz Piątek i prezydent miasta Andrzej Kosztowniak najbardziej cieszą się z nowych miejsc pracy w CPR. Będzie ich aż 200 dla ludzi z wiedzą o ratownictwie ogólnym, medycznym, procedurach policyjnych, znającym języki obce. Tak, by byli w stanie pomóc także cudzoziemcom. - W Radomiu mamy coraz więcej instytucji związanych z bezpieczeństwem. I mam nadzieję, że ta nie jest ostatnia - uważa A. Kosztowniak.  

   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *