• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Nieźle żył z łapówek

20 listopada 2006

560 tys. zł. łapówek przyjął zdaniem prokuratury Roman W., do niedawna kierownik jednego z wydziałów i członek Rady Nadzorczej Elektrowni "Kozienice". Odpowie za to przed sądem.

 



Mężczyzna przyjmował ogromne łapówki przez 9 lat, wykorzystując swoje stanowisko służbowe w elektrowni. - Ponieważ uczynił z tego stałe źródło dochodu, odpowie przed sądem jak wielokrotny recydywista - wyjaśnia rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz.

Akt oskarżenia opisuje 14 przypadków przyjmowania przez Romana W. korzyści majątkowych. - Brał je w zamian za przedłużenie umów kooperacyjnych z firmami, spółkami współpracujących z elektrownią - wylicza M. Chrabąszcz.- Potem pryjmował pieniądze za uzyskanie zamówień przez firmy, które zwracały się do elektrowni o realizację usług, albo brał udział w przetargach i załatwienie kontraktu uzależniał od uzyskania pieniędzy.

Roman W. stosował swoisty "cennik" usług - był on ustalany nie kwotowo, lecz procentowo. Pieniądze dostawał w kopertach, albo na osobiste konto bankowe. Jednorazowo były to sumy 30, 50 a nawet 100 tys. zł. - W kontaktach z "klientami" używał również szyfru - dodaje prokurator Chrabąszcz. - Np.dzwonił do zainteresowanej osoby i zamawiał 8 litrów paliwa, co oznaczało, że oczekuje 8 tys. zł.

Romanowi W. grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Sprawy firm dających Romanowi W. łapówki prokuratura wydzieliła do odrębnego postępowania.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *