• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Palmowa w skansenie

1 kwietnia 2007
Zapachniało wiosną i Świętami Wielkiej Nocy. Tysiące radomian przyjechało do skansenu na Niedzielę Palmową.Prosesja na pola

To już wieloletnia tradycja; w Muzeum Wsi Radomskiej świętujemy Palmową Niedzielę, tak jak to czyniono w regionie niemal od wieków. W zabytkowym, drewnianym kościółku z Wolanowa nie pomieścili się wszyscy chętni, wiele osób uczestniczyło we mszy św. odprawianej przez biskupa Jana Siczka, stojąc na zewnątrz. Potem wszyscy przeszli w procesji na pobliskie pola. Na przodzie paradowali w ludowych strojach członkowie zespołów ze Strykowic, Chomentowa, Gałek Rusinowskich, "Gotardowie" ze Zwolenia. Nieśli ze sobą ogromne palmy, które następnie zatknęli w cztery rogi pola. To - jak mówi zwyczaj - by pola obrodziły.Były figurki z pszczelego wosku

Wiele osób gromadziło się przy stoiskach ustawionych pod wiatrakami. Można było kupić oczywiście palmy, baranki (nawet z pszczelego wosku), pisanki, serwetki, ale także miód i pieczywo. Jednak największy ścisk panował w spichlerzu z Wilkowa, gdzie wielkanocne stoły zastawiły swoimi specjałami panie z dziesięciu kół gospodyń wiejskich. Częstowały mięsiwem, wędlinami, białym barszczem, mazurkami i babami. Szczęśliwcy upatrzyli nawet żurawinową nalewkę. - Wszystkie stoły są tak piękne, że zastanawialiśmy się czy w ogóle którykolwiek wyróżniać - przyznała dyrektor muzeum Małgorzata Jurecka. Ostatecznie jednak pierwsze miejsce w konkursie jury przyznało gospodyniom z Płaskowa w gminie Jedlińsk. - Przede wszystkim za podtrzymywanie tradycji i wykorzystanie naturalnych produktów - brzmiało uzasadnienie.Nagrodzony stół z Płaskowa

Panie nie kryły radości. - Nie przyjechałyśmy po nagrody, ale zależy nam na podtrzymywaniu wiejskiej kultury - zapewniała Józefa Dobosz. - Na naszym stole jest zabytkowy krzyż należący do mieszkańca naszej wsi. Jest baranek pieczony z ciasta chlebowego, pisanki malowane w obierkach cebuli, buraków i zbożu zerwanym na polu, barszcz gotowany na zakwasie własnego wyrobu, schab i szynka pieczone z naturalnymi przyprawami: solą, czosnkiem, zielem. Wszystko robione tak, jak nauczyły nas nasze mamy i babki. 

Więcej zdjęć w Galerii 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *