• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Prezydent Warszawy wspiera Radom

29 września 2007
Hanna Gronkiewicz-Waltz wspiera Radom - Od 1976 roku nie znalazł się nikt, kto dałby Radomiowi szansę. Zrobi to teraz Platforma - przkonywała na konwencji wyborczej PO w Resursie Obywatelskiej Hanna Gronkiewicz-Waltz.


Prezydent Warszawy przyjechała do Radomia, by - jak sie wyraziła "pchnąć ducha walki" w tutejszą organizację PO przed wyborami. Zanim jednak zaczęła mówić o polityce odwołała się do rodzinnych korzeni. - W Radomiu w 1946 roku urodził sie mój mąż. Moja teściowa ukończyła gimnazjum Chałubińskiego, a teść - Konopnickiej. Pradziadek męża leży na cmentarzu przy ul. Limanowskiego - wyliczała, wywołując entuzjazm sali i gromkie brawa.

Hanna Gronkiewicz-Walz wskazała na trzy elementy, dzięki którym Radom powinien sie rozwijać i nie być tylko sypialnią Warszawy. - To są drogi, w tym także kolejowa do stolicy. To są usługi, bo tutaj zawsze ceny gruntów, czynsze będą niższe niż w Warszawie i dzięki temu będziecie mogli ze stolicą konkurować. Jako trzecie źródło rozwoju wskazała edukację. - Bo inteligencja i patriotyzm nie są sprawa dziedziczna, jak twierdzą  niektóre osoby, pochodzące niedaleko stąd - ironizowała nawiązując do wypowiedzi posła Marka Suskiego (PiS) o "genetycznym patriotyzmie".

Suchej nitki nie zostawiła Gronkiewicz-Waltz na rządzie Jarosława Kaczyńskiego, który uznała za nieudolny, nie potrafiący i bojący sie podejmowania decyzji, nie rozumiejący co to jest prywatyzacja i gospodarka. Premiera Kaczyńskiego nazwała kłamcą i obłudnikiem. - Dwa lata temu zamydlił oczy wielu wartościowym osobom, takim jak Bogdan Borusewicz, Radek Sikorski, Marek Jurek. Są oni znani ze swej ideowości i dlatego już dłużej w tej obłudzie nie mogli wytrzymać - oceniała. - Teraz coraz większej liczbie osób łuski spadają z oczu.

Pierwsza na liście PO do parlamentu Ewa Kopacz nawiązała do publicznej wypowiedzi sprzed kilku dni Marka Suskiego (PiS): - Powiedział, że na liście PO jestem tylko ja i mój dwór, dlatego będzie konkurować z LiD-em, a nie z nami - mówiła. - Zrobiło mi się przykro, że człowiek który powinien trzymać pewne standardy zachowania, nie potrafi być kulturalny, gdy walczy o władzę. Kopacz stwierdziła, że lista PiS "nie ma lidera", a Suski "zasługuje na szczególną opiekę i wychowanie". - Najlepiej by poszedł na korepetycje i my mu je zafundujemy - zadeklarowała.

Podczas konwencji przedstawiono kandydatów PO do parlamentu. Spis w: Wybory 2007    

   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *