• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Schronisko to nie hotel

14 sierpnia 2007
Schroniska dla zwierząt są przepełnione. Zwłaszcza w okresie wakacji ludzie wyjeżdżają, zostawiając często swoje czworonogi bez opieki. Pracownicy i wolontariusze ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Radomiu wciąż mają pełne ręce roboty. Wolontariusze mają dużo pracy

Podchodzimy do jednego z licznych boksów. Asia Wdowska, pracownica schroniska otwiera furtkę i woła Mikiego. Niewielki kundel z radością nas obskakuje. Jest tak bardzo szczęśliwy, że ktoś zwrócił na niego uwagę! Chciałby pochwalić się przed nami swoją pełną sprawnością czworonoga. Niestety, nie ma jednej przedniej łapy.

Miki jak i każde inne zwierzę pragnie tylko jednego - odrobiny miłości. Ludzie jednak często bywają okrutni. To dlatego tak wiele zwierząt znajduje się tu, na Wincentowie. –  Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt jest przepełnione. Mamy 500 zwierząt. Są to wyłącznie psy i koty. Sytuacja jest naprawdę ciężka – opowiada kierownik placówki Czesław Wydra. – W jednym boksie musimy umieszczać nawet po siedem sztuk. Bywa więc, że zagryzają się nawzajem – dodaje Asia. Klatki sa przepełnione

Każdemu marzy się wakacyjny wyjazd, ale  wtedy jakoś zapom inamy o swoich pupilach.Tymczasem zawsze lepiej  poprosić kogoś o opiekę nad zwierzęciem niż pozostawić go na pastwę losu. Nie myślmy jednak, że najprostszym rozwiązaniem będzie telefon do schroniska i oddanie zwierzęcia. – Schronisko to nie hotel, a tych, którzy tak uważają, odsyłam do poszukania takiego miejsca. Jeżeli decydujemy się na zwierzę, to musimy zdawać sobie sprawę, że to obowiązek, nawet w okresie letnim –  przypomina Czesław Wydra.

Schronisko dostaje pieniądze tylko z Urzędu Miasta. Jest to kropla w morzu licznych potrzeb. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami organizuje też czasami zbiórki pieniędzy w supermarketach. To wszystko jednak za mało. Dlatego liczy się każda pomoc. Nawet minimalna wpłata na konto schroniska pozwoli zwierzętom na przebywanie w lepszych warunkach. Przydają się też każde ręce do pomocy. – W tej chwili mamy trzy wolontariuszki. Fajnie by było, gdyby więcej młodzieży zaczęło się angażować – zachęca kierownik.Obchodzimy po kolei wszystkie boksy. Ze łzami w oczach obserwujemy opuszczone zwierzaki. Wszystkie mają w oczach smutek. Czuje się, że chcą go wykrzyczeć: Pamiętajcie o zwierzętach!

Konto schroniska: PekaO SA O/Radom Nr 47 1240 3259 1111 0000 2990 4428.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *