• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Siostry odeszły na dwie godziny

28 listopada 2007
Pielęgniarki i położne ze szpitala na Józefowie odeszły rano od łóżek pacjentów. To strajk ostrzegawczy, bo nie porozumiały się z dyrekcją w sprawie podwyżek płac. Katarzyna Markowska

Siostry nie pracowały od godz. 8 do 10. Spotkały się w szpitalnej auli, by wysłuchać szkoleniowego wykładu. Pacjenci pozostali pod opieką lekarzy i pielęgniarek oddziałowych. - To wyraz naszego niezadowolenia z powodu braku porozumienia z panią dyrektor - wyjaśnia Katarzyna Markowska ze związku zawodowego pielęgniarek w szpitalu. - Pracujemy bardzo ciężko i chcemy być godziwie wynagradzane. Nie może też tak być, że docenia się tylko jedną grupę zawodową, mówię oczywiście o lekarzach, którzy podwyżki dostali.

Lekarze nie wyobrażają sobie, by szpital mógł funkcjonować bez pielęgniarek. - Wykonują bardzo odpowiedzialną pracę. W związku z postępem medycyny, wymaga się od nich coraz większych kwalifikacji i umiejętności - podkreśla kardiochirurg dr Jarosław Kosior. - Całkowicie rozumiem ich motywacje i popieram te żądania. Dr Kosior przypomina, że w szpitalu jest miejsce na pracę zespołową. - Sami nic nie moglibyśmy zrobić. Tak jak teraz, cierpliwie czekamy aż wrócą na oddziały - dodaje.Jarosław Kosior

Pielęgniarki chcą, by ich pensje podwyższyć o 660 zł. - Nie stać nas na to - dopowiada zastępca dyrektora d.s. pielęgniarstwa i średniego personelu w WSzS Sabina Ucińska. - Szpital jest w fatalnej kondycji finansowej, ostatnio przecież podwyżki wywalczyli lekarze, a nie mamy jeszcze umów z NFZ na przyszły rok. Zaproponowaliśmy, że możemy dać pielęgniarkom przez najbliższe pół roku dodatek w wysokości 350 zł. i poprosiliśmy, by przeczekały bardzo trudny okres dla szpitala.

- Nie zgadzamy się, bo z 350 zł brutto na rękę dostaniemy o wiele mniej - twierdzi Markowska. 

Dwugodzinny strajk nie spowodował większych perturbacji. - Rano dostałem kroplówkę, potem mi ją odłączono - mówi pacjent z pulmonologii Bronisław Tulikowski. -  Zauważa się jakby mniejszy ruch pielęgniarek. Sam uważa, że  policja, nauczyciele, służba zdrowia nie powinny strajkować, tylko dobrze zarabiać. - Powinni być skupieni na swojej pracy, dobrze ją wykonywać, a nie myśleć jak i gdzie dodatkowo zarobić - twierdzi. - Bo inaczej wszyscy na tym cierpią.

Szpital na Józefowie zatrudnia około 800 pielęgniarek i położnych. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *