• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Szczęśliwy dzień Giertycha

12 października 2007
- Co musi się stać, aby powstała koalicja PO i PiS? Donald Tusk musiałby być bratem bliźniakiem Jarosława Kaczyńskiego! - żartował Roman Giertych na konwencji LPR w Radomiu. Roman Giertych przekonuje


Sala zareagowała śmiechem i gromkimi brawami. Członkowie LPR i zwolennicy partii wypełnili mniejszą salę Resursy po brzegi. Wśród obecnych najwięcej było osób starszych, ale przyjazd byłego wicepremiera wzbudził też zainteresowanie młodych radomian. Liderowi LPR-u towarzyszyli m.in: radomski poseł Witold Bałażak i Wojciech Wierzejski.

Podczas spotkania Roman Giertych mówił m.in o programie LPR i o priorytetach partii na najbliższe lata. Przekonywał, że dzięki becikowemu, co do którego Liga się uparła, w Polsce rodzi się więcej dzieci. - Dlatego pamiętajcie, kto głosował przeciwko prorodzinnej ustawie. To był PiS i SLD, bo oni są przeciw rodzinie – grzmiał Giertych. Zwrócił się również specjalnie do emerytów. - Opracowaliśmy sposób jak podnieść renty i emerytury a także znieść limity ograniczające dodatkowe zarobkowanie. Składam obietnicę, że się tym zajmiemy, bo wiem, że są one realne. Dziś jest dla mnie szczęśliwy dzień, bo sondaże mówią, że LPR na pewno będzie w przyszłym Sejmie.

Roman Giertych odniósł się również do sprawy wejścia Polski w strefę euro. - Pamiętajcie, przyjęcie euro oznacza podwyżki. Dlatego wzywam rząd Rzeczpospolitej Polski, aby zapowiedział, że w kwestii euro będzie referendum – mówił.

Lider LPR apelował także, by głosując wyborcy nie kierowali się wielkimi akcjami reklamowymi partii, które mają na nie dużo pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *