• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Szpitale głowią się nad grafikami

31 grudnia 2007
Czy szpitalom od jutra grozi paraliż? Lekarze zgodnie z nowymi przepisami powinni krócej pracować, tymczasem placówek nie stać na zapłacenie za dodatkowe dyżury lub zatrudnienie nowych specjalistów. Dr Julian Wróbel

Zgodnie z wchodzącymi 1 stycznia regulacjami prawnymi, lekarze nie będą mogli pracować dłużej niż 48 godzin tygodniowo, chyba że wyrażą na to zgodę podpisując tzw. klauzulę op-out, a dyżury zostaną wliczone do czasu pracy.

W szpitalach ciągle nie ma ostatecznych ustaleń, jaki system pracy ma obowiązywać od nowego roku. Na Józefowie przedydyskutowano już kilka propozycji. Np. ortopedzi chcieli pracować w tzw. równoważnym systemie. Zakłada on pracę na dwie sześciogodzinne zmiany, po nim następowałby 12-godzinny dyżur; po 6 godzinach lekarz miałby 6 godzin wolnego, a po dyżurze - 12 godzin. W tygodniu w ramach etatu lekarz pracowałby 37 godzin i 55 minut, każda następna godzina byłaby liczona jako nadliczbowa. - Ostatnia propozycja związkowców to powrót do poprzedniego systemu; zresztą niemal każdy oddział zgłasza swoją odrębną koncepcję - tłumaczy główna księgowa szpitala na Józefowie Bożenna Pacholczak. Najpierw strajk, teraz system pracy

- To zrozumiałe, bo na każdym oddziale jest inna sytuacja - odpowiada szef związku lekarskiego w placówce dr Julian Wróbel. - Są mniejsze, z mniejszą liczbą łóżek oraz mniejszą obsadą kadrową i większe. Inaczej wtedy ustawia się grafik dyżurów. Poza tym wystarczy, że kilka osób jest na szkoleniach i wszystko się sypie.

Związkowcy mają zresztą inne zastrzeżenia dotyczące sytemu zrównoważonego. Uważają, że z powodu braku ciągłości leczenia stracą pacjenci. - Ponadto, dyrekcja twierdzi, że w systemie równoważnym będziemy dostawać 64 zł za godzinę. Owszem, ale jeśli ktoś przekroczy 160 godzinę pracy, dostanie już 32 złote - przekonuje Wróbel.

Zdaniem dr Wróbla, pierwszy stycznia nie jest jakąś datą graniczną, do której dyrekcje ostatecznie muszą porozumieć się z lekarzami. - Nic nad nami nie wsi, bo system dyżurowy można rozliczać kwartalnie - przekonuje. - A dyżury po staremu są możliwe, Ministerstwo Zdrowia dopuszcza takie rozwiązanie, podobnie interpretuje przepis Główna Inspekcja Pracy. Dlatego piłka jest po stronie dyrekcji.

Z ostatnich, piątkowych rozmów obu stron na Józefowie wynika, że szpital będzie prawdopodobnie pracował tak jak dotychczas, a wprowadzone zmiany będą niewielkie. Nadal jednak pozostanie problem oddziałów, gdzie lekarzy jest mniej i gdzie konieczne będzie zastosowanie klauzuli opt-out. 

  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *