• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Wiele poważnych śledztw

23 marca 2007
Skuteczną walkę z "poważną" przestępczością zapowiada nowe kierownictwo Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Mają ją prowadzić m.in. młodzi prokuratorzy i analitycy kryminalni. Będzie też reorganizacja prokuratur.Prokuratorzy: Wachnik (po lewej) i Barszczyński


Od dwóch miesięcy radomską Prokuraturą Okręgową kierują Mirosław Wachnik i Robert Barszczyński; obaj jednak cały czas pozostają szefami p.o. - Chcemy skoncentrować się przede wszystkim na zwalczaniu przestępstw korupcyjnych, w tym w służbie zdrowia i instytucjach państwowych - zapowiada Mirosław Wachnik. - Do Prokuratury Okręgowej delegowałem dodatkowo trzech młodych prokuratorów i mam nadzieję, że dzięki nim poprawi sie jakość pracy, że sprawy będą toczyły sie szybciej. Do pomocy zatrudnimy także dwóch asystentów i analityków kryminalnych. Ci ostatni na pewno będą musieli wykazać się wiedzą nie tylko prawniczą, ale także z dziedziny informatyki.

Prokurator Wachnik planuje także reorganizację prokuratur. - Chcemy zlikwidować Prokuraturę Rejonową i Prokuraturę dla Miasta Radomia, a w ich miejsce powołać prokuratury o zakresie zbliżonym do dzisiejszych, obejmujące swym zasięgiem np. Radom - wchód, czy Radom - południe - dodaje.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu prowadzi obecnie kilkanaście bardzo poważnych śledztw. - Dotyczą one m.in. działalności zorganizowanej grupy zajmującej się kradzieżą samochodów ciężarowych i naczep we Francji i sprzedażą w Polsce - wymienia prokurator Barszczyński. - Trwa dochodzenie w sprawie produkcji spirytusu i wódek z rozcieńczalnika, a także wytwórni amfetaminy w Sokołowie Podlaskim.

Wydział śledczy zajmuje sie z kolei wyjaśnieniem przyczyn, dla których 72 policjantów z Grójca nie przyjmowało zgłoszeń o przestępstwach popełnianych na giełdzie samochodowej w Słomczynie, a także malwersacjami finansowym popełnionymi przez Krzysztofa S. w firmie "Grosz". - Oskarżony przyznał sie do zagarnięcia 412 tys. zł od klientów, którzy za pośrednictwem "Grosza" płacili np. za prąd, gaz - uzupełnia szefowa wydziału Agnieszka Duszyk.

Kolejne dochodzenia dotyczą służby zdrowia: wyłudzenia z NFZ przez grupę lekarzy 680 tys. zł z programu profilaktycznego "Mama, zdrowie i ja" oraz wątków związanych z łapówkarską działalnością siedzącego w areszcie ginekologa Zbigniewa B. - Do prowadzenia tej sprawy powołano specjalną grupę w prokuraturze i przydzielono 16 policjantów - wyjaśnia prokurator Duszyk. - Zarzuty postawiliśmy już 18 osobom, 8 jest w areszcie. - Chodzi nie tylko o przyjmowanie łapówek od pacjentów, ale od firm farmaceutycznych i sprzedających sprzęt medyczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *