• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

WOŚP w Radomiu. Mamy rekord! Pierwszy taki wynik od lat!

16 stycznia 2017

322 tys. 690 zł i 58 gr zebrała wczoraj Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Radomiu. To kwota, której organizatorzy finału nie osiągnęli od lat. W ubiegłym roku w puszkach i podczas innych zbiórek udało się uzyskać aż o 100 tys. zł mniej.

  SAM_3243   - To zasługa nie tylko wolontariuszy, ale także wszystkich mediów, które wcześniej mówiły tak dużo o Orkiestrze, oraz, oczywiście samych radomian, którzy byli bardzo, bardzo hojni - uważa Bożena Sołdrzyńska z hufca ZHP w Radomiu, która od lat liczy orkiestrowe pieniądze. Podkreśla, że dzisiejsza suma nie jest na pewno ostateczną, bo mp. dojdzie pewna kwota z walut zagranicznych, której nie było możliwości policzenia wczoraj. - Zdarzają się i inne sytuacje. - Dzisiaj do hufca przyszedł pan, który ma niepełnosprawną wnuczkę. Wczoraj nie mógł uczestniczyć w finale w Radomiu, bo był cały dzień w szpitalu w Warszawie. Wprawdzie wrzucił tam coś do puszki, ale powiedział, że jest związany z Radomiem i przekazał nam tutaj pieniądze - opowiada Sołdrzyńska. Do banku Pekao przy ul. Struga, gdzie liczono wszystkie darowane pieniądze wolontariusze przychodzili z bardzo ciężkimi puszkami. Rekordzistą został - powtarzając swój sukces sprzed roku - Michał Krawczyk. Zebrał 13 tys. 913 zł i 84 gr, drugi wynik miał szef radomskiego hufca - 6 tys. 481 zł i 14 gr , a trzeci Filip Gregroek - 6 tys. 350 zł i 14 gr. Niewiele gorsze rezultaty osiągnęli : Katarzyna Kasperkiewicz  - 6 tys. 310 zł i 94 gr, January Kokociński - 5 tys. 932 zł i 94 gr. Prawie im dorównali: Igor Zieliński ( 5 tys. 705 zł i  59 gr), Marek Mioduszewski (4 tys. 744 zł i 79 gr) i Leszek Kucharski (4 tys. 162 zł i 91 zł). Podczas licytacji ofiarowana przez prezydenta Radosława Witkowskiego saperka, która została użyta podczas symbolicznego wbicia pierwszej łopaty na placu budowy Radomskiego Centrum Sportu, "poszła" za 700 zł. Ostateczna kwota zbiórki będzie znana za tydzień. bdb
Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *