• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Wpadł z samego rana

20 grudnia 2006

Tytoniowe żniwa. Radomska policja zatrzymała kierowcę, który przewoził papierosy bez znaków akcyzy. Z kolei policjanci z Szydłowca znaleźli ponad 200 tys. sztuk papierosów, które bez opakowań, w komórce przechowywało dwoje młodych ludzi.

Papierosy były bez znaków akcyzy 



 

  -31-letni radomianin wpadł w ręce funkcjonariuszy z sekcji do walki z przestępczością gospodarczą dzisiaj o godz. 6.40, na skrzyżowaniu ulic 11-go Listopada i Zbrowskiego – wyjaśnia rzecznik KMP Rafał Jeżak. - W czasie kontroli volkswagena passata policjanci znaleźli 947 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej.

Jak się potem okazało mężczyzna nie miał także prawa jazdy. Samochód zabezpieczono na parkingu. Papierosy, które miały trafić na targowisko w Szydłowcu, przekazano do depozytu Urzędu Celnego w Radomiu.

- Straty skarbu państwa z tytułu niezapłaconej akcyzy wynoszą 6530 zł – dodaje Jeżak i podkreśla, że zatrzymanie radomianina nie było przypadkowe. - Policjanci mieli informacje dzięki współpracy z wydziałem zwalczania przestępczości Izby Celnej w Warszawie.

O kolejnej wpadce informuje January Majewski z zespołu prasowego KWP w Radomiu: - Od pewnego czasu na targowiskach w okolicach Szydłowca pojawiały się papierosy pochodzące z niewiadomego źródła, pakowane po 200 sztuk w foliowe woreczki – wyjaśnia. -  Policjanci ustalili kto mógł je dostarczać na rynek i dlatego przeszukali posesję należącą do 20 letniego mężczyzny. W jednej z komórek znaleźli ponad 200 tys. sztuk papierosów bez opakowań. Część z nich popakowana była w duże reklamówki, a część w woreczki foliowe po 200 sztuk. Te przygotowane były już do dalszej sprzedaży.

Zabezpieczone papierosy to prawie 12 tys. paczek. Oprócz właściciela posesji zatrzymano też jego 17- letnią dziewczynę.

Mężczyźnie postawiono zarzut wprowadzania na rynek wyrobów tytoniowych bez wymaganych znaków akcyzy. Te zarzuty mogą być rozszerzone. – Ustalimy teraz jak mężczyzna zdobywał papierosy i czy nie pochodziły one z kradzieży - dodaje Majewski.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *