• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Wystawa w Elektrowni. Witold Kowalski obchodzi 50-lecie działalności twórczej

4 września 2019

Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia zaprasza w piątek, 6 września, na otwarcie wystawy „Witold Tomasz Kowalski. Malarstwo. 50-lecie pracy twórczej”. Ekspozycji towarzyszyć będzie publikacja poświęcona twórczości artysty.

 

100x80 Bieniendzickie klimaty akryl 1997

 

W tym roku jubileusz 50-lecia pracy twórczej obchodzi jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów środowiska radomskiego – Witold Tomasz Kowalski. Jubileusz jest okazją dla realizacji retrospektywnej wystawy artysty, prezentującej najważniejsze obrazy, ilustrujące kluczowe momenty i wątki jego aktywności. Klasyczną, dla tego typu ekspozycji, chronologiczną i tematyczną prezentację dzieł, autor postanowił wzbogacić dużym zestawem niepublikowanych dotychczas obrazów, namalowanych specjalnie na tę okazję w ciągu kilku ostatnich lat. Na wystawie obejrzymy także realizacje studenckie i dyplomowe Kowalskiego, ich ekspresyjny charakter przypomni jego młodzieńcze fascynacje twórczością mistrzów: Artura Nachta-Samborskiego i Jacka Sienickiego, popularnym w tamtym okresie nurtem nowej figuracji. Kolejne grupy dzieł zilustrują następujące po sobie etapy działalności jubilata. Portrety, martwe natury, weduty, ale przede wszystkim pejzaże będące wynikiem zauroczenia pięknem polskiej przyrody, to główne wątki tematyczne, na których w kolejnych dziesięcioleciach koncentrował się ich autor.

Zmieniająca się ekspresja, ewolucja palety, zmiany formalne i technologiczne (na przełomie lat 70. i 80. Kowalski rezygnuje z farb olejnych na rzecz farb akrylowych), obrazują ewolucję jego sztuki. Najszerzej eksponowany na wystawie, wątek pejzażowy, jest tego doskonałym przykładem. W środowisku radomskim malarstwo pejzażowe było i jest tematem niezwykle popularnym i paradoksalnie, wobec ogólnie panujących trendów, dalej aktualnym. Kowalski od lat, redukując i syntetyzując utrwalone w obrazach motywy, oddala się od klasycznej konwencji gatunku. W wycinkowo przedstawionych koronach drzew, plątaninach krzaków i winorośli obrastających zrytmizowane pola przęseł ogrodzenia, spłaszczając przestrzeń do jednego planu, zdaje się szukać granicy i odpowiedzi na pytanie: Gdzie w percepcji otaczającej  rzeczywistości kończy się przedmiotowość i zaczyna abstrakcja? Pytanie to zdaje się pozostawiać bez odpowiedzi. Eksperymentując z formatem, fakturą, kolorem, meandruje między doświadczeniami realistów, impresjonistów i abstrakcjonistów ekspresjonistycznych. Publiczności dedykuje kolejne zamalowane płótna wywołujące zachwyt i uznanie.

Fot. Materiały prasowe/ Marcin Kucewicz – Elektrownia

Tags

Dodaj komentarz