„Kawa czy herbata” za 46 tysięcy!
To właśnie niezależny radny zainteresował się kosztami, jakie poniosło miasto, by pokazać się w porannym paśmie telewizji publicznej. W odpowiedzi na interpelację Szprendałowicza czytamy: "Pokazaliśmy pozytywny wizerunek Radomia od strony gospodarczej, kulturalnej, rozrywkowej, społecznej czy edukacyjnej (...) z przyczyn ograniczonego czasu nie byliśmy w stanie pokazać wszystkich walorów miasta". Tak odpowiada prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak.
Szprendałowicz w swojej interpelacji pyta, dlaczego nie pokazano placówek kulturalnych, jak np. Muzeum im. Jacka Malczewskiego, czy Muzeum Witolda Gombrowicza? "Dlaczego nie zaprezentowano oferty inwestycyjnej Radomia" - docieka także. Prócz tłumaczenia "o braku czasu" prezydent dodaje "Skupiliśmy się na tych instytucjach, które w tym roku organizują duże wydarzenia o ważnym dla naszego miasta znaczeniu". Czyli m.in. Festiwalu Gombowiczowskim, konkursie kompozytorskim pod patronatem Krzysztofa Pendereckiego."Zapraszaliśmy także widzów programu na tegoroczne Święto Chleba" - zaznacza Andrzej Kosztowniak, dodając, że "nie zawsze można pokazać wszystko i wszędzie".
Miasto zapłaciło za realizację (przygotowanie i emisję) programu "Kawa czy herbata" 46 tys. 740 zł. Scenariusz był uzgodniony z TVP1 przez pracowników referatu marketingu miasta i relacji społecznych. "Tego typu programy służą raczej budowaniu klimatu, wyobrażenia o mieście, jako miejscu, gdzie rzeczywistość jest inna - lepsza, niż się ją na codzień przedstawia" - z poważaniem odpowiada radnemu prezydent Kosztowniak, dołączając płytę DVD (z kopią programu).
(raa)
Fot.: UM Radom
Jak w sierpniu Telewizja Polska zapraszała na program z Radomia - przeczytasz pod tym adresem.




