Strzelaj z głową!

29 grudnia 2012
Petardy, sztuczne ognie, fajerwerki to nieodłączne atrybuty sylwestrowej zabawy. Niektórzy już  "testują" wystrzałowe zakupy. - Odpalajmy petardy nie tracąc głowy i... dłoni - apelują policjanci.

 

Policjanci przestrzagają: bądźmy ostrożniJak wynika ze statystyk, nieumiejętne obchodzenie się z tymi materiałami każdego roku jest przyczyną wielu nieszczęśliwych wypadków. Jak co roku, w okresie sylwqestra i Nowego Roku nasila się sprzedaż artykułów pirotechnicznych. Policjanci apelują o ostrożność przy ich używaniu.

 

- Materiały pirotechniczne należy kupować tylko z legalnych źródeł, czyli w sklepach, które posiadają zezwolenia na prowadzenie takiej działalności. Przed odpaleniem należy zapoznać się dokładnie z instrukcją obsługi, w której określony jest sposób ich bezpiecznego użytkowania - tłumaczy nadkom. Monika Sokołowska z KWP w Radomiu. - Nie wolno trzymać odpalonych petard w dłoniach! Może to w skrajnych przypadkach spowodować uszkodzenie ręki, urwanie palców - wyraźnie podkreśla nadkom. Sokołowska.

 

2Funkcjonariusze przypominają, że używanie petard dozwolone jest tylko i wyłącznie w miejscach, gdzie nie stanowi to zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Należy korzystać tylko z wyrobów oznakowanych jako klasa I i II (III klasa jest przeznaczona wyłącznie do stosowania w profesjonalnych pokazach pirotechnicznych). Nie wolno odpalać wyrobów pirotechnicznych z balkonów i tarasów.

 

-  Nie wolno stosować materiałów pirotechnicznych wewnątrz pomieszczeń, aby nie spowodować pożaru. Nie powinny być używane przez dzieci. W całym kraju obowiązuje bezwzględny zakaz sprzedaży materiałów pirotechnicznych osobom w wieku poniżej 18 roku życia. Materiały pirotechniczne wolno sprzedawać tylko osobom pełnoletnim za okazaniem dokumentu tożsamości - przypomina Monika Sokołowska prosząc rodziców o zwiększenie nadzoru nad swoimi dziećmi. - Ograniczmy do minimum na naszych ulicach i osiedlach odgłosy wybuchu petard. Pamiętajmy również o tym, że wpływają one stresująco na zwierzęta domowe - apeluje M. Sokolowska.
           
(kat)