Zapasy o pieniądze na sport

11 stycznia 2013
Zawrzało po podziale miejskich pieniędzy na sport. Zbulwersowana jest opozycja i - co ciekawe - sam Dariusz Wójcik (PiS). - Należy rozwiązać całą komisję przydzielającą pieniądze i powołać nową złożoną z ludzi bardziej obiektywnych! – alarmuje przewodniczący rady miejskiej. - To wyraźna ujma i obraza dla członków komisji – komentuje wiceprezydent Ryszard Fałek.

 

(od lewej) Kordziński, Tyczyński i Frysztak atakująO podziale dotacji dla klubów i stowarzyszeń sportowych pisaliśmy wczoraj. Podział ten wzbudził wiele kontrowersji, głos zabrali  politycy. Ci z  Platformy Obywatelskiej najpierw apelują, by nie łączyć tematu z polityką, ale zaraz potem dziękują prezydentowi Andrzejowi Kosztowniakowi za finansowanie w ostatnich latach radomskiego sportu. – Tych pieniędzy było dużo i nie mieliśmy się czego wstydzić. Teraz jest mniej, ale pozwalają na utrzymanie dobrych wyników osiągniętych w latach ubiegłych - przekonują. Nie zgadzają się jednak z rozdysponowaniem funduszy na bieżący rok. - Tak samo myśli duża część środowiska sportowego, a także osoby związane z Prawem i Sprawiedliwością! Są zbulwersowane. Dziwi podział, w którym odnoszące sukcesy i popularne dyscypliny tracą po 40 proc. dofinansowania, natomiast dyscypliny indywidualne, a szczególnie zapasy są dofinansowane w większym stopniu niż rok temu – mówi Mateusz Tyczyński. Przypomina spektakularne osiągnięcia Czarnych Radom. – W nagrodę za sukcesy prezydent Fałek dał drużynie 40 procent mniej! Czy to logiczne, sensowne? Podobnie się ma z koszykówką. Gdy pojawiają się sukcesy drużyn, prezydent Fałek postanawia zdjąć pieniądze, nie rozumie specyfiki gier zespołowych – uważa Mateusz Tyczyński. – Nie można wkładać do jednego worka dyscyplin drużynowych i indywidualnych, jak i ich zdobyczy punktowych oraz medalowych. To jest inna historia. Kilkunastu zawodników pracuje na jedną drużynę. Z radością czytamy uwagi na blogu przewodniczącego Wójcika, kibica koszykówki. On też widzi mankamenty w systemie – dodaje Waldemar Kordziński (PO).

 

2013/01/110113_sport_pis_495.jpgPrezydent przyznał sam sobie?

Pieniądze podzieliła komisja sportu, której przewodniczy wiceprezydent Ryszard Fałek – jest on też członkiem Polskiego Związku Zapaśniczego. Był zarazem delegatem Olimpijczyka Radom, który otrzymał największe dofinansowanie. - Ten konkurs nie był do końca rozwiązany bezstronnie. To budzi nasz jawny sprzeciw – punktuje były reprezentant i siatkarz Czarnych Radom Konrad Frysztak (obecnie członek „zespołu medialnego” PO). – Mleko się rozlało. Kilka klubów już się zastanawia nad zamknięciem działalności, bo brakuje im pieniędzy. Panie prezydencie nie psujmy tego co zostało przez lata dobrze wypracowane! – apeluje Waldemar Kordziński. - Chcę, by prezydent Kosztowniak zastanowił się nad tym, że jednemu człowiekowi pozwolił na decyzje finansowe dotyczące całego sporu w Radomiu. Prezydent Kosztowniak dobrze wie, że ten podział jest niesprawiedliwy i w przeszłości sam wnosił korekty - zauważa Tyczyński.

Na swoim blogu przewodniczący Rady Miejskiej pisze, że „trzeba opracować nowy system, stworzyć nowy regulamin, żeby podział był bardziej sprawiedliwy” oraz „Należy rozwiązać całą komisję przydzielającą pieniądze i powołać nową złożoną z ludzi bardziej obiektywnych. Obecnie, konia z rzędem temu, kto logikę podziału środków na sport dzieci i młodzieży rozumie.”

 

centerKomisja zażenowana, pracowała w święta

Członkowie komisji sportu są zażenowani poziomem dyskusji jaki się wywiązał po podjętych przez nich decyzjach. Nie zgadzają się z oceną Dariusza Wójcika. – Jest dla nas obraźliwa. Dzieliliśmy pieniądze publiczne, pieniądze radomskich podatników. Apelujemy do pana przewodniczącego by upublicznił konkretne jasne, merytoryczne dowody na nierzetelność i brak obiektywizmu członków komisji. Byłoby dobrze, gdyby wskazał konkretnie tych „pseudospołeczników”, o których pisze. Jeśli pan przewodniczący nie dostarczy dowodów, to nie chcę sugerować co powinien zrobić w stosunku do członków komisji – mówi Dariusz Osiej, dziennikarz sportowy, członek komisji sportu, która dokonała podziału pieniędzy. A jak tego dokonała? O tym długo opowiadał sam wiceprezydent Ryszard Fałek, wyliczając skomplikowane poszczególne składowe wpływające na przyznanie punków, które w konsekwencji pozwoliły przyznać pieniądze poszczególnym klubom. – Pracowaliśmy w pierwszy dzień świąt i nawet w sylwestra, by zdążyć – zdradził Ryszard Fałek. - Ten podział to nowe rozdanie! Daje szanse i perspektywy na rozwój radomskiego sportu. Jest bardzo spójne, obiektywne, uczciwe, sprawiedliwe, niezależne od składu komisji. Tu nie ma żadnych rozdań politycznych ani subiektywnych! Każdy kto mówi, że podział jest nieuczciwy mija się z rzeczywistością, z faktami. To wyraźna ujma i obraza dla członków komisji! – przekonuje wiceprezydent, kibic i fan zapasów.

Bartek Olszewski