Zima. Raport z frontu walki
A ta - jaka jest - widzi każdy radomianin. I ten, który musiał siąść za kierownicą samochodu, i ten który wybrał autobus, i pieszy. - Warunki są fatalne. Nawet na głównych ulicach w mieście leży gruba warstwa śniegu i jest ślisko. Trzeba jechać 20, maksymalnie 40 na godzinę - skarży się pan Jerzy, który odwoził matkę do przychodni rehabilitacyjnej.
- Autobusy miały problemy z wyjechaniem nawet z przystanku przy Galerii Słonecznej, a ten którym jechałam utknął też na jakiś czas na wzniesieniu ul. Struga, tuż przy "Witaminie" - opowiada pani Joanna.
Nie jest łatwo
- Warunki nie są łatwe - przyznaje rzecznik MZDiK Dariusz Dębski i apeluje: kierowcy muszą zachować dużą ostrożność.
- Jezdnie w mieście nie są czarne, ponieważ przy ciągle padającym śniegu
nie jest to możliwe do osiągnięcia. Na ulicach pracuje aktualnie cały
sprzęt, którym dysponują nasi wykonawcy, czyli osiemnaście
pługopiaskarek i sześć równiarek. W ostatnich godzinach koncentrowaliśmy
się głównie na usuwaniu śniegu z jezdni, posypywaliśmy także solą
drogową miejsca oblodzone oraz strome wzniesienia, na przykład wiadukty.
Działania w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych będziemy
dostosowywali do warunków pogodowych - relacjonuje Dębski. Jak dodaje, z prognoz wynika, że śnieg w
Radomiu ma dziś padać dość intensywnie do późnego wieczora.
Autobusy z opóźnieniami, sól drogowa
- Komunikacja miejska funkcjonuje normalnie, chociaż zdarzają się kilkuminutowe opóźnienia niektórych kursów - zaznacza rzecznik MZDiK. Przypomina też. że zgodnie z rozporządzeniem wojewody mazowieckiego, do usuwania
śliskości jezdni usuwa się soli drogowej. Chodniki są natomiast posypywane
piaskiem i innymi materiałami szorstkimi. Jest to określone w
przyjętym przez Radę Miejską pod koniec ubiegłego roku regulaminie
utrzymania czystości i porządku w mieście - tłumaczy Dariusz Dębski.
(kat)




