Zima. Raport z frontu walki

21 stycznia 2013
- Wszystkie drogi objęte zimowym utrzymaniem są obecnie przejezdne - głosi komunikat z MZDiK. Ale urzędowy optymizm jak zwykle kłóci się z oglądem rzeczywistości.

 

Nie ma lekko...A ta - jaka jest - widzi każdy radomianin. I ten, który musiał siąść za kierownicą samochodu, i ten który wybrał autobus, i pieszy. - Warunki są fatalne. Nawet na głównych ulicach w mieście leży gruba warstwa śniegu i jest ślisko. Trzeba jechać 20, maksymalnie 40 na godzinę - skarży się pan Jerzy, który odwoził matkę do przychodni rehabilitacyjnej.

 

- Autobusy miały problemy z wyjechaniem nawet z przystanku przy Galerii Słonecznej, a ten którym jechałam utknął też na jakiś czas na wzniesieniu ul. Struga, tuż przy "Witaminie" - opowiada pani Joanna.

 

Nie jest łatwo

2-  Warunki nie są łatwe  - przyznaje rzecznik MZDiK Dariusz Dębski i apeluje: kierowcy muszą zachować dużą ostrożność. - Jezdnie w mieście nie są czarne, ponieważ przy ciągle padającym śniegu nie jest to możliwe do osiągnięcia. Na ulicach pracuje aktualnie cały sprzęt, którym dysponują nasi wykonawcy, czyli osiemnaście pługopiaskarek i sześć równiarek. W ostatnich godzinach koncentrowaliśmy się głównie na usuwaniu śniegu z jezdni, posypywaliśmy także solą drogową miejsca oblodzone oraz strome wzniesienia, na przykład wiadukty. Działania w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych będziemy dostosowywali do warunków pogodowych - relacjonuje Dębski. Jak dodaje, z prognoz wynika, że śnieg w Radomiu ma dziś padać dość intensywnie do późnego wieczora.

 

2Autobusy z opóźnieniami, sól drogowa
- Komunikacja miejska funkcjonuje normalnie, chociaż zdarzają się kilkuminutowe opóźnienia niektórych kursów - zaznacza rzecznik MZDiK. Przypomina też. że zgodnie z rozporządzeniem wojewody mazowieckiego, do usuwania śliskości jezdni usuwa się soli drogowej. Chodniki są natomiast posypywane piaskiem i innymi materiałami szorstkimi. Jest to określone w przyjętym przez Radę Miejską pod koniec ubiegłego roku regulaminie utrzymania czystości i porządku w mieście - tłumaczy Dariusz Dębski.

 

(kat)