Skradziony w Puławach, znaleziony w Radomiu

18 kwietnia 2013
Warte około 60 tys. zł auto, skradzione z okolic Puław odzyskali policjanci w Radomiu. Zatrzymany kierowca samochodu - radomianin -  odpowie przed sądem za paserstwo.

 

 

Kilka dni temu w nocy z okolic Puław skradziono mercedesa sprintera należącego do jednej z miejscowych firm. - Następnego dnia po zdarzeniu, policjanci z komisariatu II w Radomiu zauważyli na ul. Hermanowicz w Radomiu poszukiwane auto. Podejrzewali, że może pochodzić z przestępstwa. W samochodzie siedziało dwóch mężczyzn, którzy na widok funkcjonariuszy wybiegli z pojazdu i zaczęli uciekać. Po pościgu policjanci zatrzymali jednego z mężczyzn. Okazało się, że to 32-letni mieszkaniec Radomia, a mercedes figuruje w policyjnych bazach jako utracony - mówi Justyna Leszczyńska z KMP w Radomiu.

 

Pojazd wart blisko 60 tys. zł. przekazano właścicielowi, a mężczyzna trafił do  policyjnej celi. Następnie doprowadzono go do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut paserstwa, a sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za paserstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

- Obecnie nadal wyjaśniane są okoliczności sprawy, która jest rozwojowa i niewykluczone są wkrótce kolejne zatrzymania - dodaje Leszczyńska.

 

(kat)