Radni o darmowej komunikacji
Na dzisiejszej sesji rady miejskiej radni znowu spierali się o darmowe przejazdy dla bezrobotnych. Projekt uchwały w tej sprawie przygotował klub SLD - A dotyczy długotrwale bezrobotnych mieszkańców Radomia, którzy nie mają dochodów, zasiłku i mają zaświadczenie z urzędu pracy, że muszą się tam meldować raz na jakiś czas - tłumaczy Zenon Krawczyk (SLD). Według wyliczeń, z takiego biletu można by korzystać jedynie tego dnia, kiedy mają stawić się w pośredniaku. - Razem to około 17 - 18 tys. osób. 241 tys. zł obciążenia dla budżetu to niewielka kwota. W naszych działaniach nie ma żadnej polityki, pomóżmy tym ludziom - apelował szef klubu radnych Lewicy.
Zdaniem Jana Rejczaka (PiS),gdy omawiano temat na komisji budżetowej, nie "było wnioskodawcy, a radni nie uzyskali weryfikacji cyfr". - Czy jest opinia prawnika, MZDiK, kiedy będzie karta miejska? - dopytywał z kolei radny Jakub Kowalski (PiS).
- Poczekajmy jeszcze rok. Po uruchomieniu karty będą większe możliwości wprowadzenia darmowego systemu dla bezrobotnych. Usiądźmy, porozmawiajmy, przedyskutujmy temat. Forsa jest bardzo ważna. Moim marzeniem jest, by komunikacja była darmowa. Ale to by kosztowało 30 mln zł. Niech rząd wywiązuje się z finansowania np. szkół i wtedy możemy wrócić do tego tematu. Teraz nic nie róbmy na wariackich papierach. Wróćmy projekt do komisji apelował mówił wiceprezydent Igor Marszałkiewicz.
- Nie pomagać cwaniakom! - rozpoczął swe przemówienie radny Marek Szary (PiS). - Wśród bezrobotnych są ludzie biedni, ale też i tacy, którym potrzebne są świadczenia zdrowotne, pracują na czarno, za granicą i tylko raz na jakiś czas muszą odwiedzić pośredniak. Stwórzmy system trafiający w rzeczywiste problemy - proponował radny.
Dwie linie wg PO
Swoją propozycję przedstawili także radni Platformy Obywatelskiej. Przewiduje ona utworzenie dwóch linii. Autobusy miałyby kursować z północy na południe oraz - na drugiej linii - ze wschodu na zachód miasta. - To byłyby darmowe autobusy. Linie połączą szpitale, cmentarze i inne ważne miejsca w mieście, które odwiedzają nie tylko bezrobotni, ale i ludzie starsi, dla których zakup biletu to spory wydatek. To również zmniejszy ilość samochodów w centrum miasta - mówił Waldemar Kordziński (PO). Według tego projektu, na darmowych liniach kursowałyby autobusy w zależności od szczytu komunikacyjnych, w godz. od 7 do 18. Utrzymanie takich linii - zdaniem radnych PO - kosztowałoby budżet miasta ok 310 tys. zł przez pół roku.
- Materia nie jest prosta - komentował propozycje SLD i PO Kazimierz Woźniak (Radomianie Razem-Kocham Radom). - Niby wszyscy są za, ale i przeciw - dodał Krawczyk. - PiS czeka na Kartę Miejską, by obwieścić, że to ich sukces. Wtedy powiecie "to my tego chcemy" - wytykał Jan Pszczoła (SLD).
Ostatecznie za zgodą SLD uchwałę zdjęto z obrad i wróciła pod dyskusję w komisjach.
Bartek Olszewski




