Minister nie dał na halę…

17 maja 2013
Miasto wydało prawie 3 mln zł na projekt, przygotowanie terenu. Były umowy z Ministerstwem Sportu, politykami PO. Pieniądze na budowę hali przy Radomiaku miały być, ale ich nie ma. - Czujemy się oszukani - mówi prezydent.

 

- Miasto się wywiązało ze wszystkich umów - wskazuje prezydent i pokazuje dokumentację Przypomnijmy, chodzi o dofinansowanie inwestycji. Bez tego zastrzyku miasta nie stać na budowę nowej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Struga. Ministerstwa Sportu i Turystyki opublikowało listę zadań  zakwalifikowanych do programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu w roku 2013. Nie ma na niej radomskiego obiektu.

Prezydent Kosztowniak przypominał dziś dziennikarzom o spotkaniach z minister Muchą oraz politykami Platformy Obywatelskiej. - Była umowa, że pieniądze dostaniemy. Ewa Kopacz, Radosław Witkowski, Leszek Ruszczyk - te osbu były zaangażowane. Mieliśmy potwierdzenia od polityków PO, że dofinansowanie na poziomie 50 proc. będzie. Wykonaliśmy dokumentację, trwają prace porządkowe, miasto wydało już 2,5 mln zł. Byliśmy pouczani, pośpieszani, ostrzegani by czegoś nie zawalić.  My wywiązaliśmy się z umowy. Dziś oczekujemy jasnego odniesienia się do sytuacji. Mogliśmy prawie 3 mln. zł z budżetu miasta spożytkować na inne cele - żali sie prezydent Kosztowniak. I używa mocniejszych słów: - Zostaliśmy oszukani. To pytanie do ministra polskiego rządu, czy może sobie pozwalać na takie rzeczy? - komentuje prezydent. Zapewnia, że będzie walczyć o dotacje. - Nikt nas nie poinformował, że jest to częściowa lista. Jeśli znajdzie się dodatkowa lista, jutro czy pojutrze z dofinansowaniem 50 proc. dla hali, to wtedy powiemy, że ktoś wywiązał się z obietnicy - dodaje prezydent.


Skromna lista
Radomska Platforma Obywatelska w oficjalnym komunikacie zauważa, że ministerialna lista "jest bardzo skromna, znalazło się na niej jedynie osiem projektów". (...) "Całkowita kwota dofinansowania wszystkich inwestycji w 2013 roku to zaledwie 7,82 mln zł." Zauważa też "Nieobecność na liście budowy hali widowiskowo–sportowej w Radomiu nie oznacza fiaska tego projektu, gdyż nie zamyka drogi do dofinansowania tej inwestycji w przyszłym roku. Nie znalazła się ona w tegorocznym planie finansowania, ale pozostaje w Programie inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu."

 

Mateusz Tyczyński z zespołu prasowego PO dodaje: "Sytuacja ta daje jednocześnie czas prezydentowi Radomia na wypracowanie koncepcji rozwiązania problemu stadionu dla Radomiaka. W chwili obecnej władze miasta nie mają pomysłu na zapewnienie piłkarzom tego klubu obiektu do rozgrywania spotkań ligowych w trakcie budowy hali."

 

- Jesli ktoś myli halę ze stadionem piłkarskim, to myślę, że nigdy w życiu nie miał do czynienia nie tyle ze sportem co z obiektem piłkarskim czy halą. Te osoby sobie ubliżają takim komunikatem. Dziś powinniśmy walczyć wszyscy. Wszyscy mieszkańcy powinni oczekiwać wywiązania się z podjetych  zobowiązań. Umowy winny być realizowane - sumuje Andrzej Kosztowniak.

Magistrat twierdzi, że jest gotowy do rozpoczęcia inwestycji: posiada dokumentację projektową wartą blisko 2,5 mln zł, w lutym Urząd Miejski wydał pozwolenie na budowę hali, w marcu złożony został do ministerstwa wniosek o dofinansowanie, przygotowany został teren pod inwestycję (rozbiórka starej niedokończonej hali przy ul. Struga).

Bartek Olszewski