Noc Muzeów: Trzeba mieć zdrowie!

18 maja 2013
Gwiazdą tej nocy było Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Placówkę odwiedziły tłumy. Niestety, z powodu zdrowia swój recital odwołał Jerzy Połomski. W Elektrowni -  wystawa i filmy oraz kiełbaski,, a w skansenie - na deser - zabawa na dechach.


Elektrownia spodziewa się tłumów za rok Elektrownię odwiedzamy ok. godz. 20.30. Kilkanaście osób ogląda pod namiotem film, kolejne zwiedzają wystawę, obok budynku czeka grill i ciepłe kiełbaski. - Tym razem gwiazdą nocy jest "Malczewski". Tam na pewno są tłumy ale my nie narzekamy. Nocą na pewno przybędą kolejne osoby. Za to za rok, już na pewno noc będziemy obchodzić w nowej placówce w centrum miasta... - zapewnia z uśmiechem dyrektor EWlektrowni Włodzimierz Pujanek.

 

Co tam w kosmosie?Jedziemy zatem do "Malczewskiego". Na rynku udaje się nam znaleźć wolne miejsce parkingowe! A widać, że rządzi motoryzacja - przed wejściem do placówki stoją piękne, zabytkowe samochody. Są auta rodzimej produkcji, są konstrukcje europejskie, a także krążownik z pięknej epoki lat 70. w USA. - Musimy kiedyś się spotkać! Przyjechać kilkunastoma Citroenami DS - rozmawiają zakochani we francuskiej kultowej konstrukcji z lat 60., zaparkowanej malowniczo na rynku. Obok dzieci, tatusiowie, opowiadają, komentują, rozmawiają z właścicielami.

"Malczewski świętuje 90-lecie istnienia. - Prawdę mówiąc nie wiem od czego zacząć - zastanawia się pani Iza. Przyszła z wnuczkiem. - Na konkursy tym razem nie mamy czasu. Po prostu zwiedzimy muzeum - dodaje uśmiechnięta i rusza mijając tłumy ludzi. Wśród nich pracownicy muzeum... zabiegani. Co chwila jakiś konkurs, pytania, konferansjerka, tłumaczenie zwiedzającym, gdzie i jakie czekają atrakcje. 

 

2013/05/180513_noc_m_495_4.jpg- Za chwilę zobaczymy ślimaki w konkursie europejskim - słychać zapowiedź. Niestety, nie zdążyliśmy na ten pokaz, muzealne ślimaki okazały się szybsze! Do "Malczewskiego" nie przyjechał Jerzy Połomski. Powód - kłopoty ze zdrowiem. Za to młodzież z radomskich szkół prezentuje piękne kreacje. Na dziedzińcu tłum i oklaski. Pokaz mody udany. Niektórzy wybierają inną atrakcję na dziedzińcu: oglądają księżyc przez specjalne teleskopy - Pięknie widać! Super! - zachwyca się kilkuletni chłopczyk.

Po drugiej stronie rynku, w domu Gąski i Esterki kolejna wystawa. Ale wiele osób zatrzymuje się przy prezentacji... choćby "elektrycznej kuli", którą można dotknąć.

 

Bartek Olszewski