Przewodniczący pisze do marszałek Sejmu

21 maja 2013
"Trudno oprzeć się wrażeniu, że Radom stał się miastem zapomnianym przez rząd. Świadczy o tym wiele decyzji podejmowanych na najwyższym szczeblu" - pisze przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu do marszałek Sejmu Ewy Kopacz i apeluje do niej o pomoc w sprawie pieniędzy na budowę hali sportowej.

 

Hala - to teraz najgorętszy w Radomiu tematPani Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej

LIST OTWARTY

Szanowna Pani Marszałek,


Pisząc do Pani ten list zapewniam, że nie kieruje się pobudkami politycznymi. List jest przejawem troski o miasto Radom, jego mieszkańców
i jego przyszłość.

 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Radom stał się miastem zapomnianym przez rząd. Świadczy o tym wiele decyzji podejmowanych na najwyższym szczeblu. Likwidacja oddziałów Ruchu, Poczty Polskiej, Izby Skarbowej, prywatyzacja,
a w efekcie zagłada Fabryki Łączników, przesuwana w nieskończoność budowa obwodnicy zachodniej Radomia, drogi ekspresowej S12, linii kolejowej nr 8 – to tylko niektóre przykłady.

 

W ostatnich dniach tematem numer jeden w Radomiu stała się budowa nowej hali widowiskowo-sportowej, a raczej – poprzez decyzję Ministerstwa Sportu
i Turystyki – wielce prawdopodobne odłożenie w bliżej nieokreślonym czasie tej inwestycji. Chodzi rzecz jasna o ministerialną dotację, dzięki której mógłby powstać wspomniany obiekt. Początkowo budowa hali w Radomiu w ogóle nie znalazła się na liście Ministerstwa Sportu, inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu, teraz słyszymy, że jednak jest, ale dofinansowanie może wynieść jedynie 15 mln zł, podczas gdy wielokrotne deklaracje ze strony ministra sportu, również w Pani obecności, opiewały na kwotę ok. 40 mln zł. Pani Marszałek doskonale zdaje sobie sprawę, że bez dotacji w kwocie stanowiącej co najmniej połowę wszystkich kosztów potrzebnych na budowę hali, obiekt, przynajmniej na razie, nie powstanie.

 

Ufając dobrym intencjom prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej,
w tym Pani Marszałek, Prezydent Miasta Radomia Andrzej Kosztowniak, wszystkie wzięte na barki władz miasta zobowiązania zrealizował w 100 procentach. Przeprowadzony został konkurs architektoniczny, jest projekt budowlany, wszelka niezbędna dokumentacja, pozwolenie na budowę
i przygotowany teren pod inwestycję. Wszystko, łącznie z pozwoleniem na budowę, jest już gotowe! Dziesiątki ludzi pracowało przez kilkanaście miesięcy w pocie czoła, miasto wydało blisko 3 mln zł, teraz okazuje się, że być może
na marne.

 

Sport i kultura to dziedziny życia, z którymi polityka nie powinna iść w parze. Niestety, odnosimy wrażenie, że w przypadku budowy hali widowiskowo-sportowej w Radomiu, stało się inaczej.

 

Podejmowane teraz decyzje nie są jednak decyzjami ostatecznymi. Dlatego zwracam się do Pani Marszałek - posłanki Ziemi Radomskiej o dalsze wsparcie dla tej jakże ważnej i od lat oczekiwanej w naszym mieście inwestycji. Wierzę głęboko, że leży Pani na sercu dobro Radomia i jego mieszkańców.
Pani Marszałek – apeluję o pomoc!

Dariusz Wójcik,
Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu