Port Lotniczy Radom dostał 25 ml zł
Ale najpierw radni odwiedzili teren lotniska na Sadkowie. Tam zobaczyli plac budowy, m.in. szkielet terminalu, nowe ogrodzenie, przymiarki do budowy drogi dojazdowej i parkingu. - Na razie widzimy konstrukcję terminala ze stali. Jest ona teraz pionizowana, dodawane są łuki pergoli. Stawiamy też ściany z płyt warstwowych, trwa montaż dachu. Wykonane są wszelkie instalacje, kanały - tak w żołnierskich słowach zakres robót wyliczał Sylwester Janyszko, szef inwestycji portowych (tak go przedstawił prezes spółki).
Mnóstwo pytań
- Za obecny kapitał spółki udało się wybudować m.in. terminal. Infrastruktura jest niezbędna, by dokonać wpisu do rejestru lotnisk cywilnych. Pieniądze, o które się dziś staramy są niezbędne na kontynuowanie prac. Wszystko to jest zgodnie z masterplanem - tłumaczył prezes Siwak. Zapewniał, że terminal będzie gotowy do 25 sierpnia, choć nie jest on niezbędny do dokonana certyfikacji lotniska.
Po powrocie z Sadkowa radni przez blisko godzinę zadawali pytania prezesom spółki. - Z kim władze portu rozmawiają? Z jakimi liniami lotniczymi? Czy jest inwestor? - dopytywał radny Jakub Kowalski (PiS). Zastrzegł, że rozumie, iż jest to tajemnica handlowa, ale prosi - co mogą zdradzić? - Jakie były, jakie są, jakie będą wydatki portu? Ile zostało z 22 mln zł, które spółka już otrzymała od miasta? Ile osób już pracuje? - dociekał Jerzy Zawodnik (PO).
Lotniska ze stratami
Zadowolony z wycieczki był radny Piotr Szprendałowicz, ale... - Kiedy wyląduje lub wystartuje z Radomia pierwszy rejsowy samolot, bo na papierze to wychodzi, że we wrześniu bieżącego roku. Czy Port Lotniczy przyjdzie za jakiś czas po kolejne pieniądze na działalność? - pytał radny niezależny. Wyliczał, ile lotniska dokładają do interesu. - Łódź ma stratę 17 mln zł w roku 2011 i kolejne 30 mln w roku ubiegłym, Rzeszów - 15 mln. Lublin także jest na minusie. Czy Radom będzie kilkanaście lat dokładać miliony do lotniska? - zastanawiał się.
Radną Małgorzatę Półbratek (PiS) interesowało czy na Sadkowie będzie cargo, bo - jak twierdziła "takie samoloty są większe, głośniejsze". - Trzeba tworzyć cargo! To szansa dla ogrodników i warzywników z naszego terenu - powtarzał za radną Włodzimierz Bojarski (PSL). - A co z serwisowaniem samolotów? - dopytywał radny Kazimierz Woźniak (Kocham Radom)
Godzina dla prezesów
Prezesi spółki odpowiadali i tłumaczyli także przez ponad godzinę. Zapewniali, że wszelkie niezbędne pozwolenia będą, by z początkiem września port uruchomić. - Rozmowa z inwestorem to nie rozmowa z dostawcą pietruszki! Ale z bankami. Obecnie rozmawiamy z trzema przewoźnikami, przedłożyliśmy cenniki. Wszyscy deklarują latanie i są zainteresowani Radomiem. Nie mogę zdradzać szczegółów, to tajemnica. Pierwszy samolot odleci z Radomia w przyszłym roku. Za to odpowiadam! - przekonywał prezes Tomasz Siwak.
Szef portu wyjaśnił, że przewoźnicy "deklarują latanie" po wybudowaniu systemu naprowadzania, tzw. radiolatarni DVOR/DME. - Szwajcarzy mają go wykonać w ciągu 10 miesięcy. Być może uda się w krótszym czasie. Wszystko zależy od Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która finansuje i przekazuje nam nieodpłatnie system - dodał prezes Siwak. Podkreślał, że z Radomia będziemy mogli latać do Egiptu, Turcji. Spółka ma także wszelkie dokumenty uprawniające do działalności cargo. - Do tego potrzeba jednak infrastruktury, więc to kwestia kolejnych lat - zapowiedział prezes portu. Jego zdaniem "drobny serwis samolotu przylatuje teraz na pokładzie z walizką i komputerem". - Planujemy budowę hangarów, ale nie teraz - mówił.
Rozmawiają poufnie
A na co spółce kolejne 25 mln z kasy miasta? - Na wydatki, na inwestycje i bieżące utrzymanie. Kontenery biurowe, parkingi, podłączenie wody, opłaty za wodę, prąd, wybudowanie wodociągu to 450 tys zł. Potrzebne są światłowody do terminala, zasilenie poszczególnych elementów lotniska, strażnicę - wyliczał i wiceprezes Portu Adam Klinert. Podkreślił, że rozmawia z inwestorami. - To banki. Jest ich kilka, rozmowy są poufne. Oficjalne pytanie ofertowe opiewa na 190 mln zł. Poprzez obligacje (do 49 proc., lub powyżej) będziemy mieć zapewnione działanie i rozbudowę lotniska - mówił wiceprezes. Zaznaczył, że trwają też rozmowy z funduszami. Nie ukrywał ze pieniądze będą także przeznaczone na pensje.
Obecnie w spółce pracuje 30 osób, ale do końca roku planuje zatrudnić ok. kolejnych 60 pracowników.
Radni głosami PiS, a także opozycji przyznali spółce 25 mln. zł. Od głosu wstrzymali się Piotr Szprendałowicz oraz Adam Włodarczyk (SLD). Głosu nie oddali Wiesław Wędzonka (PO) i Jan Rejczak (PiS) - byli poza salą. - Ale pana przewodniczącego zapraszam do mojego samolotu. Wylądujemy na Sadkowie razem - mówił z uśmiechem Wiesław Wędzonka do przewodniczącego Rady Miejskiej - Raczej nie - komentował z grymasem na twarzy przewodniczący Dariusz Wójcik.
Bartek Olszewski




