Test gimnazjalny. Do czego zachęca urna wyborcza?

23 kwietnia 2014
- Było łatwo, czasem śmiesznie - oceniają pierwszy dzień egzaminacyjny gimnazjaliści z PG nr 22. Co ich rozśmieszyło? Zdjęcie z urną wyborczą i pytanie, z może kojarzy sie ze zdrowym stylem życia?


Ania i Wiktor są zadowoleniMłodzież zaczynała dziś od historii i wiedzy o społeczeństwie. – Trzeba było odpowiedzieć na szereg pytań, począwszy od najdawniejszych dziejów. Oczywiście trafna odpowiedź zawierała się w jednej z podanych – opowiadają Ania Gutkowska i Wiktor Możyłowski.

 

Najdziwniejsze zadanie dotyczyło WOS-u. – Na plakacie było zdjęcie skrzynki, no tak, nie skrzynki, tylko urny wyborczej, a pytanie brzmiało: do czego fotografia zachęca? Można było wybrać, że a) – do niedzielnego spaceru, b) – do udziału w wyborach albo c) – do zdrowego trybu życia – śmieją się gimnazjaliści.

 

Ania i Wiktor poradzili sobie także z językiem polskim. – Była spodziewana przez nas rozprawka. Temat: czy ciekawość ułatwia, czy utrudnia życie na przykładach z literatury. Tekst do analizy traktował z kolei o tym, że warto czytać tradycyjne, papierowe książki, bo e-booki nie zapewnią nam klimatu, jaki daje kontakt z szeleszczącymi kartkami i drukiem – mówią młodzi ludzie.

 

Kolejne zadania na języku polskim dotyczyły bajki Krasickiego „Orzeł i sowa”, z której wynikało, że słabości mogą okazać się siłą. W wypowiedzi własnej należało dać podpis do zaprezentowanego zdjęcia wraz z uzasadnieniem.

 

Jutro matematyka i część przyrodnicza testu. To konik Ani, dlatego wybiera się do klasy informatycznej Zespołu Szkół Technicznych. Humanista Wiktor myśli o liceum: „Konopnickiej”lub „Czachowskim”, ale w odwodzie ma także „gastronomika” i prywatne technikum prawnicze.

 

W Radomiu do egzaminu gimnazjalnego przystąpiło ponad 2 tys. uczniów.

 

(bdb)