Helikopter z cudzoziemcami wylądował pod Pionkami
Scenariusz ćwiczeń, które zaplanowano na dwa dni (dziś i jutro) zawiera kilkanaście historii, a motywem powtarzającym się w większości z nich są cudzoziemcy. Dziś jeden z epizodów trenowano w Jaścach pod Pionkami.
Obcy śmigłowiec na terytorium Polski
Patrol Straży Granicznej zauważają śmigłowiec, który wlatuje na terytorium Polski od strony sąsiedniej. Śmigłowiec zostaje namierzony, ale po chwili ginie z radarów, bo prawdopodobnie awaryjnie ląduje. Na poszukiwania wyrusza śmigłowiec wojskowy, który po ustaleniu miejsca, przekazuje dane o lokalizacji tego śmigłowca służbom ratunkowym. Na miejsce przyjeżdża policja, straż pożarna i służby medyczne.
– I taki scenariusz znali strażacy, ale gdybyśmy ten scenariusz rozpisali na role, to nie byłyby to ćwiczenia, więc organizator przygotował pewne epizody, które wybijały służby z rytmu, wprowadzały element niespodzianki tak, że musieli podejmować inne niż przypuszczali decyzje. Bo okazało się, że w śmigłowcu, oprócz rannych dwóch pilotów, było tez kilka innych osób, które po wylądowaniu śmigłowca udały się w nieznanym kierunku. Co więcej, nie mówiły po polsku, a pod śmigłowcem znajdowała się jedna ranna osoba – opowiada rzeczniczka SG Agnieszka Goliat.
Dodaje, że hipotetyczna sytuacja jest
taka: w marcu i kwietniu służby zagraniczne zauważyły wzrost liczby
cudzoziemców przebywających w kraju, że jest ich najwięcej na Mazowszu,
zwłaszcza w okolicach Radomia. – Dochodzi do konfliktów między
cudzoziemcami a miejscowa ludnością, odnotowujemy większą liczbę
incydentów związanych z zagrożeniem obywateli, interwencji związanych z
zapewnieniem pomocy tym cudzoziemcom. A analiz wy wynika, że sytuacja
może się jeszcze zaogniać, stąd służby podległe ministrowi spraw
wewnętrznych skierowali dodatkowe siły – opowiada rzeczniczka.
Jak najwięcej zwrotów akcji
-
Ćwiczymy w warunkach jak najbardziej zbliżonych do tych realnych, a
ćwiczący nie wiedzą do końca, jakie warianty pojawią się. To sprawia, że
sprawdzamy swoje procedury, jakie ewentualnie błędy popełniamy, gdzie
są braki, które można w przyszłości wyeliminować. Im więcej będzie
zwrotów akcji i analizy reakcji na nie służb, tym więcej ciekawych
wniosków dla nas z tych ćwiczeń – przekonuje rzecznik komendanta
głównego policji Mariusz Sokołowski.
Najciekawsze scenariusze pisze życie
- Te ćwiczenia mają także na
celu sprawdzenie i pokazanie niektórych niedoskonałości i
współdziałania służb, w tym strażaków. Jest tu tyle elementów, które
wymagają współpracy na miejscu. Ponadto, to co wyróżnia te ćwiczenia to
liczba zaangażowanych podmiotów, czy liczba ratowników. Łącznie około 3
tysiecy – mówi rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak. Przekonuje,
że ćwiczenia poszczególnych epizodów wymaga szczególnego wysiłku służb.
– Bo może się zdarzyć, choć ja do końca tego nie wiem, konieczność
przemieszczania ratowników, gdyż może wydarzyć się coś obok. Np. teraz
policjanci i strażacy poszukują kilku zaginionych osób, które oddaliły
się od śmigłowca – tłumaczy rzecznik. Ale – nie ukrywa - że żaden
scenariusz nie jest wstanie oddać tego, co pisze życie.
Helikopter się rozbił
Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz przekonuje, że ćwiczony dziś pod Pionkami incydent wcale nie jest przesadzony. – Kilka miesięcy temu na terytorium Polski wleciała helikopterem grupa przemytników papierosów, którzy zostali przez Straż Graniczną i Siły Powietrzne natychmiast wykryci. Zawrócili na teren Ukrainy i tuż po przekroczeniu linii granicznej helikopter rozbił się, zginęły dwie osoby po stronie ukraińskiej. Równie dobrze ten incydent mógł mieć miejsce na terenie Rzeczpospolitej – twierdzi minister Sienkiewicz.
Bartłomiej Sienkiewicz nie ukrywa, że od pewnego czasu Polska przygotowuje się na warianty najgorsze. – Nie dlatego, że coś się dzieje na granicy polsko-ukraińskiej, bo jest to granica spokojna – nie notujemy wzmożonych incydentów ani prób przekraczania granicy. Niemniej musimy przetrenować taką odporność państwa polskiego na o wiele gorsze warianty niż te, z którymi mamy do czynienia do tej pory.
(k. woj.)




