NIK: Miasto złamało prawo o zamówieniach publicznych

7 maja 2014
Miasto naruszyło prawo o zamówieniach publicznych, zlecając osobie prywatnej przygotowanie do druku  magazynu samorządowego Radom.pl – uznała Najwyższa Izba Kontroli. Wyjaśnień w tej sprawie domaga się radomska Platforma Obywatelska.


 

Chodzi o tę gazetę

 

NIK stwierdziła, że w latach 2012 - 13  miasto zawarło z jednym z dziennikarzy umowę o dzieło na „zebranie i pracowanie materiałów tekstowych, fotograficznych oraz opracowanie składu i przygotowanie do druku gazety (…) z pominięciem Pzp (Prawo zamówień publicznych – wyjaśnienie autorki) pomimo, że wartość tych umów wynosiła odpowiednio  71 300 i 7 400 zł (…), tj. przekraczała wyrażoną w złotych równowartość 14 000 euro”. Kontrolerzy uznali, że gmina nie mogła odstąpić w tej sprawie od ogłoszenia przetargu.

 

Z powodu braku świadomości i właściwego stylu

W protokole kontrolnym NIK cytuje wyjaśnienia Artura Standowicza, dyrektora kancelarii prezydenta, jak doszło do złamania prawa. Dyrektor tłumaczy, że  stało się to "z powodu braku świadomości konieczności stosowania jej (ustawy - przyp. autorki) przepisów. Zawarta umowa ma charakter umowy o dzieło z prawami autorskimi. Została potraktowana jak umowa z zakresu przygotowania dzieła artystycznego, koncertu czy pracy o charakterze twórczym. Wykonawca zobowiązał się do kompleksowego wykonania szeregu prac specjalistycznych, które w normalnych warunkach wykonują całe zespoły redakcyjne. (...) W toku przygotowania do realizacji zamówienia zostały przeprowadzone konsultacje telefoniczne z dziennikarzami lokalnych mediów. Biorąc pod uwagę styl przygotowanych tekstów i najnizsza cenę, zdecydowano się powierzyć zadanie Panu M. P. Biorąc pod uwagę powyższy tok rozumowania uznano, że zawarcie kompleksowej umowy, gdzie były przesłanki umożliwiające podział zamównienia, nie będzie stanowiło przekroczenia zakresu upoważnienia".


2Ile na promocję i dla kogo?
Takie tłumaczenia nie przekonują radomskich działaczy PO. - Dlatego wystąpiliśmy do prezydenta, by w trybie udostępniania informacji publicznej przedstawił zestawienie wydatków z budżetu miasta na promocję w mediach, z wyszczególnieniem m.in. zleceniobiorcy, kosztów poszczególnych zleceń, trybu, w jakim udzielono zamówienia, a także zestawienia wydatków na przygotowanie, druk i dystrybucję Radom.pl. Interesuje nas także, jakie wydatki zostały poniesione poza procedurą zamówień publicznych – mówi Mateusz Tyczyński z zespołu medialnego PO. Jak dodaje, szczególnie niepokoi umowa z osobą fizyczną na łączną kwotę 145 tys. zł na przygotowanie gazety samorządowej.

 

 Nie wiesz? Pytaj

 – NIK zwraca także uwagę, że dyrektor kancelarii podpisując umowy na przygotowanie Radom.pl nie zastosował się również do procedury wewnętrznej w urzędzie miejskim. A przecież to dziecinnie proste – twierdzi Marcin Kaca z Młodych Demokratów.

 

- Transparentność to dobra zasada, a tu mamy kolejny przykład, że w mieście się jej nie stosuje. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Każdy, kto dzieli publiczne pieniądze powinien się z tego rozliczyć. Jeśli ktoś nie wiedział, mógł zapytać – wtóruje Konrad Frysztak z zespołu medialnego Platformy.

 

Zdaniem, PO wszystkie umowy zawarte przez gminę na wydawanie publicznych pieniędzy powinny być – tak jak w innych miastach – publikowane na stronie magistratu. – W sprawie przygotowania gazety zadano pytanie dwóm dziennikarzom, a my wiemy, że w Radomiu jest ich więcej. Podzielenie zadania na kilka, mogłoby obniżyć koszty – przekonuje Frysztak.

 

Prezydent ma dwa tygodnie na udzielenie wnioskodawcom odpowiedzi. My także chcieliśmy ją uzyskać. Rzeczniczka prezydenta Katarzyna Piechota-Kaim powiedziała nam, że biuro prasowe przygotuje w tej sprawie komunikat. Ale do późnych godzin popołudniowych nie nadszedł.

 

Bożena Dobrzyńska





.