Były proboszcz z Kozienic pożyczał ogromne sumy i nie oddawał pieniędzy. Naraził parafię na stratę niemal 3 mln zł!
Były już proboszcz parafii p.w. św. Krzyża w Kozienicach został zatrzymany i doprowadzony wczoraj do Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Kazimierz Ch. miał pożyczyć pieniądze od banków i kilkudziesięciu osób prywatnych. Pieniędzy nigdy nie oddał. W sumie to około 1,6 mln zł. Kapłan posługiwał się też dokumentami poświadczającymi nieprawdę. Naraził parafię na stratę niemal 3 mln zł!
- Ksiądz stanął pod zarzutami nadużycia udzielonych mu uprawnień oraz niedopełnienia ciążących na nim obowiązków, w okresie od 15 listopada 2017 r. do 10 lutego 2023 r. w związku z pełnieniem funkcji administratora parafii i będąc zobowiązanym do zajmowania się jej sprawami majątkowymi. Duchowny przekazał bez podstawy prawnej w okresie od 15 listopada 2017 r. do 30 lipca 2019 r. osobie trzeciej, środków pieniężnych należących do Parafii Rzymskokatolickiej w Kozienicach, gdzie sprawował posługę, w łącznej kwocie nie mniejszej niż 524 tys. zł, jak też zaciągnięcie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w okresie od końca 2019 r. do końca 2022 r. w imieniu parafii szeregu pożyczek rzekomo na cele inwestycyjne od kilkudziesięciu osób, bez wymaganej zgody m.in. Wydziału Administracyjno – Ekonomicznego Kurii Diecezji Radomskiej lub Wikariusza Ekonomicznego do spraw ekonomicznych - informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Gódź.
Szkody na 3 mln zł!
Tym samym - ustalili śledczy - Kazimierz Ch. doprowadził pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w łącznej kwocie 1 mln 599 tys. 300 zł, a także wyrządzenie w mieniu parafii szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, w łącznej wysokości nie mniejszej niż 2 mln 745 tys. 804 zł.
- Prokurator zarzucił podejrzanemu także posłużenie się dokumentem poświadczającym nieprawdę, w celu rozliczenia dotacji udzielonej ze środków publicznych w kwocie 110 tys. zł z przeznaczeniem na inwestycję, polegającą na wymianie instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym i przywłaszczenie powierzonego mu mienia w kwotach 20 tys. zł i 46 tys. 400 zł na szkodę osoby prywatnej i osób duchownych - dodaje rzeczniczka.
Nie przyznał się do winy
Ks. Kazimierz Ch. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane pytania.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo w tej sprawie wszczęto w czerwcu 2023 r. 13 marca 2024 r. postępowanie to przejęte zostało do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu. Prokurator przesłuchał licznych świadków, w tym pokrzywdzonych. Wykonano analizy przepływów finansowych na rachunkach bankowych i uzyskano opinię biegłego z zakresu budownictwa, odnośnie realizowanych w parafii prac budowlanych. Tak zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do podjęcia decyzji o przedstawianiu podejrzanemu zarzutów.
Śledztwo jest w toku.
Bożena Dobrzyńska





