Pogrzeb radomskiego radnego Jana Pszczoły. Żegnała go rodzina, samorządowcy i władze miasta
Bliscy, samorządowy, przedstawiciele władz miasta i liczni radomianie pożegnali dziś zmarłego w niedzielę nad ranem radnego Rady Miejskiej w Radomiu Jana Pszczołę. Msza św. pogrzebowa odprawiona została w kościele p.w. Matki Bożej Apostołów na Młodzianowie, a złożenie do grobu nastąpiło na cmentarzu przy ul. Kozienickiej.
- Kiedy myślimy o Janie, przed oczami staje mi postać człowieka niezwykle rzetelnego. Wnosił do rady miejskiej to, czego w życiu publicznym często brakuje: spokój, merytorykę i głęboką odpowiedzialność za każde słowo i każdą decyzję. Mieliśmy zaszczyt współpracować w ramach Radomskiego Paktu Samorządowego. Jan był w tej drużynie kimś więcej, niż reprezentantem Lewicy. Był głosem spokoju i rozwagi. Jan Pszczoła był radnym pięciu kadencji. To lata pracy, gromadzenia cennych doświadczeń i wiedzy, którą chętnie dzielił się z innymi. Udowadniał, że służba publiczna to nie walka o poklask, ale rzetelna praca na rzecz mieszkańców. Pokazał nam wszystkim, że można budować porozumienie ponad podziałami, nie tracąc przy czym własnych wartości. To była jego prawdziwa misja. Być blisko ludzi. Być otwartym na rozmowę - mówił podczas nabożeństwa prezydent Radomia Radosław Witkowski. Dziękował radnemu za lata wspólnej pracy na rzecz miasta, za lojalność i odpowiedzialność, a także za to, że zawsze można było na nim polegać.
- Twoja nieobecność w ławach rady miejskiej to wyrwa, którą trudno będzie zapełnić. Pozostawiasz po sobie jednak najpiękniejszy testament. Pamięć o człowieku, dla którego dobro wspólne było najwyższym nakazem - podkreślał prezydent Radosław Witkowski.
Podczas nabożeństwa radny Jan Pszczoła został pośmiertnie wyróżniony Medalem Prezydenta. Radosław Witkowski przekazał odznaczenie na ręce żony zmarłego.
Zasłabł i zmarł
Okoliczności śmierci radnego są dramatyczne. Jan Pszczoła zasłabł 20 lutego podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej poświęconej ocenie "Potańcówki w stylu PRL", zorganizowanej przez władze miasta na inaugurację obchodów 50. rocznicy protestu robotniczego w czerwcu 1976 r. Przebieg obrad był burzliwy, radny Pszczołą zabrał głos na koniec. Już po głosowaniu i zakończeniu obrad z miejsc dla publiczności padały okrzyki "precz z komuną". Radny poczuł się źle, zasłabł i został przewieziony karetką pogotowia do szpitala. Jak się okazało doznał rozległego wylewu i zmarł w nocy z soboty na niedzielę, 22 lutego. Miał 78 lat.
kat, bdb
Zdjęcia: Łukasz Wójcik/UM Radom








