Akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej wprowadzającej do obrotu nielegalne leki. Są wśród nich Radomianie
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła śledztwo w sprawie działalności zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wprowadzaniem do obrotu podrobionych leków. Na ławie oskarżonych zasiądą 24 osoby. Chodzi m.in. o osoby, które zostały zatrzymane podczas policyjnej akcji w Warszawie, Radomiu i na terenie województwa świętokrzyskiego.
Jak już pisaliśmy, najbardziej widowiskowy charakter miało zatrzymanie podejrzanych w Warszawie; tu w operacji komandosów użyto nawet policyjnego śmigłowca black hawk. W akcji uczestniczyli także kontrterroryści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
Substancje zabronione w sporcie
- Jak ustalono początki nielegalnej działalności miały miejsce w 2018 r. w formie zorganizowanej grupa działała w latach 2021–2024, zajmując się wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości podrobionych produktów leczniczych. Część z osób objętych aktem oskarżenia zajmowała się produkcją leków - informuje Agnieszka Bukowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Wśród substancji zabezpieczonych w toku czynności znajdowały się m.in. środki zawierające substancje psychoaktywne, steroidy anaboliczno-androgenne, hormony peptydowe, hormony wzrostu oraz ich odpowiedniki. Niektóre z nich zawierały substancje zabronione, ujęte w międzynarodowych regulacjach dotyczących zwalczania dopingu w sporcie.
Na etapie postępowania przygotowawczego, wobec podejrzanych działających w zorganizowanej grupie przestępczej, sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania.
W związku z osiąganiem przez grupę wielomilionowych zysków dokonano zabezpieczeń majątkowych na mieniu oskarżonych o łącznej wartości blisko 2 mln zł.
W działania operacyjne zaangażowani byli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez Oddział Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie oraz pion śledczy Polskiej Agencji Antydopingowej POLADA.
Wyprali 16 mln zł
Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżeni sprowadzali substancje czynne z Chin, a następnie – bez zachowania jakichkolwiek norm sanitarnych – produkowali preparaty, w tym środki do iniekcji. Gotowe wyroby były sprzedawane za pośrednictwem internetu. Tego typu produkty legalnie są dostępne wyłącznie na receptę, a ich niewłaściwe stosowanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia.
Tylko podczas jednej z realizacji na terenie Gdańska funkcjonariusze ujawnili dwa magazyny, w których przechowywano nielegalne leki o czarnorynkowej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych. Na miejscu zabezpieczono również etykiety oraz opakowania wykorzystywane do wprowadzania produktów do obrotu.
- Członkowie grupy stosowali różnorodne metody maskowania swojej działalności. Na opakowaniach sprzedawanych preparatów umieszczano dane rzekomej firmy, której siedziba miała znajdować się w Indiach. W toku śledztwa ustalono, że wskazany podmiot nie istnieje - wyjaśnia prokurator Bukowska.
W okresie objętym zarzutem, w ramach prowadzonej działalności przestępczej, dokonano prania środków pieniężnych w łącznej kwocie przekraczającej 16 mln zł.
Biegli z zakresu farmacji podkreślają, że produkcja, przechowywanie oraz transport leków – szczególnie tych przeznaczonych do wstrzyknięć – wymagają zachowania rygorystycznych norm sterylności. Ich naruszenie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia użytkowników.
Bożena Dobrzyńska





