Jarosław Rabenda, nowy dyrektor radomskiego teatru: chcę przyciągnąć jak największą publiczność

4 maja 2026

Festiwal Gombrowiczowski w nowej formule, udział w ogólnopolskich przeglądach, spektakl na rocznicę Czerwca’76 i przyciągnięcie jak największej liczby widzów – takie zadania stawia przed sobą nowy dyrektor Teatru Powszechnego w Radomiu Jarosław Rabenda. Swoje wymagania określa też prezydent Radosław Witkowski.

 

Jarosław Rabenda i Radosław Witkowski (fot. Łukasz Wójcik/UM Radom)

 

Jak już pisaliśmy, Jarosława Rabendę komisja rekomendowała prezydentowi jako najlepszego kandydata z czteroosobowej grupy na dyrektora radomskiej sceny. I Radosław Witkowski przychylił się do tej rekomendacji, powołując wieloletniego aktora "Powszechnego" na pięcioletnią kadencję.

- Myślę, że to jest bardzo dobry wybór. Bardzo się cieszę, że, Jarku, wystartowałeś w tym konkursie - zwrócił się do Rabendy podczas konferencji prasowej prezydent Witkowski. Dodał, że zwycięzca konkursu przedstawił najlepszy plan dla radomskiego teatru. - Nie ukrywam, że trzymałem bardzo mocno kciuki za to, żebyś właśnie został został dyrektorem i mówię to nie w tym kontekście, że wpływałem na komisję. Absolutnie nie odczytujecie tego w ten sposób - apelował prezydent.

Stabilizacja sytuacji

Czego prezydent oczekuje od dyrektora Jarosława Rabendy? - Po pierwsze stabilizacji, jeśli chodzi o sytuację teatru, zespół, którym pan dyrektor będzie zarządzał. I współpracy z tym zespołem. Bardzo liczę też na kolejne dobre, nowe, nowatorskie i takie rozwojowe pomysły, jeśli chodzi o Festiwal Gombrowiczowski - wymienia Radosław Witkowski. Dodał, że jest on bardzo ważnym wydarzeniem "dla naszego miasta, naszej kultury i dla naszych mieszkańców". - I to chyba najłatwiejsze, czyli w dalszym ciągu rozkochiwać Radomian w naszym teatrze, budować jak najliczniejszą publikę, która będzie się wzruszać, ale także będzie się bardzo dobrze bawić przy tych spektaklach, które będą wystawiane w naszym teatrze - mówił prezydent. Zaznaczył, że teatr musi też edukować najmłodszą widownię, ja zapraszam państwa do Teatru Powszechnego, to znaczy do Teatru Popularnego. eklektycznego. Zgodnie z życzeniem wyrażonym przez organizatora, przez pana prezydenta Radosława Witkowskiego, tak się szczęśliwie składa, że ja się bardzo zgadzam z tą koncepcją. Uważam, że jedyny teatr w promieniu 80 km winien być teatrem, który odpowiada na zainteresowanie możliwie najszerszego spektrum oczekiwań naszych widzów.

Od antycznej tragedii po farsę i lekturę

Jarosław Rabenda o przyszłym repertuarze teatru. - Zapraszamy na bardzo różnorodny: od antycznej tragedii po współczesną farsę, od teatru lekturowego, klasyki lekturowej po musical, do teatru, który będzie reagował na bieżące wydarzenia, który będzie opowiadał o kondycji człowieka XXI wieku po bajki dla dzieci.

Głównym, wspólnym mianownikiem ma być jakość oparta na znakomitej literaturze i współpracy z wybitnymi postaciami teatru.

- Już w nadchodzącym sezonie będzie z nami pracował Mikołaj Grabowski, legenda polskiego teatru Maciej Wojtyszko, ale też młodzi twórcy, którzy już zdążyli zdobyć wiele laurów w teatrach w całym kraju i nie tylko w kraju: Daria Kopiec czy Monika Czajkowska. To tylko w tym najbliższym tym sezonie - zapowiada Rabenda.

Gombrowicz na nowo

Jesienią w "Powszecznym" odbędzie się ostatnia - w dotychczasowej formule -  edycja Festiwalu Gombrowiczowskiego. Ma dawać satysfakcję nie tylko twórcom, ale i odbiorcom, z czym ostatnio bywało różnie. Powołana zostanie nowa komisja artystyczna festiwalu złożona z Gombrowiczologów, reżyserów, twórców teatru, osób związanych z Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli. - I wymyślimy nową formułę. Ja mam pewne pomysły. Chciałbym, żeby ten festiwal był trochę mniej branżowy, bo teraz on się nam zrobił taki branżowy. - Chcielibyśmy ten trend odwrócić, zrobić go nowocześniejszym, takim jak dzisiaj wszystkie ważne festiwale w Polsce. To znaczy, żeby poza twórczością Gombrowicza były tam dzieła również wywiedzione z myśli mistrza na podstawie jednego z haseł zaczerpniętego z jego twórczości - wyjaśnia dyrektor Rabenda.

Na ścieżkach zdrowia

Teatr włączy się w obchody 50. rocznicy protestu robotniczego w czerwcu 1976 r. W listopadzie zaprosi na premierę z ogromną obsadą, z wykorzystaniem wszystkich możliwych technik teatralnych. Na scenie zobaczymy " Na ścieżkach zdrowia" Teresy Opoki w reżyserii Andrzeja Sadowskiego.

W przyszłym roku przypada też 50. rocznicę istnienia Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu, więc już trwa praca nad przygotowaniami odpowiednich obchodów tej rocznicy.

- Mamy nadzieję, że głównym momentem będzie benefis Teatru Powszechnego z udziałem -  mam nadzieję -  wspaniałych artystów, byłych dyrektorów, których zapraszamy do udziału. A poza tym zaprosimy na dwie premiery - zaznacza Rabenda, ale szczegółów na razie nie zdradza.

Każdego roku radomska scena będzie również przygotowywać się do jednego, konkretnego festiwalu. - Dobierzemy odpowiednio twórców, realizatorów po to, żeby tam próbować zaistnieć, żeby nas było też widać. No, a poza tym bardzo rozwijamy swoją komunikację z naszymi odbiorcami - zaznacza Jarosław Rabenda.

Swoja funkcję Radosław Rabenda obejmie 1 września, obecnie jest p.o. dyrektora.

Bożena Dobrzyńska

Tags