Policyjny Mustang, chluba radomskiej drogówki, rozbił się podczas kolizji w Milejowicach
Rok produkcji: 2018, silnik: 5.0 V8, moc: 450 KM (331 kW), a „setkę” osiąga(ł) w niecałe 5 sekund, a jego prędkość maksymalna to 249 km/h. Taki jest Forda Mustang GT, który trafił do policjantów z radomskiej drogówki. Ale już nie jest, bo rozbił się w Milejowicach.
O Fordzie Mustangu GT, który trafił w marcu do radomskiej drogówki, słyszała cała Polska. W 2025 r. został skonfiskowany mieszkańcowi Warszawy, bo ten jechał autem po pijanemu (miał ponad 2 prom. alkoholu w organizmie. Auto zostało najpierw zabezpieczone na parkingu strzeżonym, a potem wyrokiem Sądu Rejonowego w Ciechanowie z 23 września 2025 r. orzeczono przepadek samochodu. Obowiązujące obecnie przepisy pozwalają na przekazanie skonfiskowanych aut podmiotom innym niż urząd skarbowy.
Jechał na sygnale
Justyna Jaśkiewicz, rzeczniczka KMP w Radomiu potwierdza, że dzisiaj na ulicy Radomskiej w Milejowicach doszło do kolizji dwóch pojazdów, w tym policyjnego radiowozu Ford Mustang. Nikt w zdarzeniu nie odniósł obrażeń.
- Około godz. 12.30 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie o kolizji pojazdów. W zdarzeniu uczestniczył policyjny radiowóz Ford Mustang, którym jechał na zdarzenie policjant z radomskiej drogówki oraz Volkswagen. Auta jechały od Radomia w kierunku Zakrzewa. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, radiowóz wyprzedzał pojazdy mając włączone sygnały uprzywilejowania, natomiast kierująca Volkswagenem rozpoczęła manewr skrętu w lewo. W wyniku zderzenia radiowóz uderzył w ogrodzenie posesji, a Volkswagen wjechał do rowu - relacjonuje rzeczniczka.
Nikt w zdarzeniu nie odniósł obrażeń. Na miejscu trwają policyjne czynności.
bdb
.






