Wymuszali, bili, oszukiwali

Jako pierwsi w ręce policji wpadli przestępcy zajmujący się handlem i dystrybucją narkotyków.
Zarzuty postawiono 19 osobom. - Przy zatrzymanych zabezpieczono dowody
świadczące o ich działalności, m.in. znaczne ilości narkotyków,
dokumenty dotyczące ich dystrybucji, dwa samochody oraz pieniądze – tłumaczy Banaszczyk.
Kolejną była grupa zajmująca się wymuszeniami rozbójniczymi, napadami z bronią
na stacje benzynowe i sklepy, włamaniami, kradzieżami samochodów i
uprowadzeniami osób w celu wymuszenia okupu. Jak relacjonuje A. Banaszczyk, grupa
ta działała bardzo brutalnie. Na zlecenie konkurencji jej członkowie kilkakrotnie napadali na
tzw. ciche agencje towarzyskie, gdzie bili i okaleczali twarze
pracujących tam kobiet. Wyspecjalizowali się w oszukiwaniu właścicieli sklepów.
Do tego procederu podstawiali osoby nieletnie, które kupowały alkohol i papierosy. - Przestępcy posługując się sfałszowanymi dokumentami, podawali się za
inspektorów inspekcji handlowej bądź też funkcjonariuszy policji. Grozili przy tym wysokimi grzywnami lub utratą licencji na sprzedaż
alkoholu; składali tez propozycje nie do odrzucenia: odstąpią od kary, jeśli właściciele
sklepów wpłacą pieniądze. Chodziło o sumy do 2,5 tys. zł. - wyjaśnia A. Banaszczyk.
Członkowie grupy zajmowali się
również hurtową sprzedażą alkoholu, papierosów bez polskich znaków akcyzy oraz
handlem narkotykami. Podczas tej akcji policjanci zatrzymali 20 osób.
W całej akcji wzięło udział około stu policjantów, którzy przeszukali kilkadziesiąt mieszkań.
Wobec zatrzymanych zastosowano 8 aresztów i 13 dozorów policyjnych. Mężczyznom
w zależności od popełnionych czynów grożą kary pozbawienia wolności od 3 do 12
lat. Sprawa ma charakter rozwojowy. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono
samochody i pieniądze w różnych walutach o łącznej wartości blisko ćwierć
miliona złotych.




