Emocje prawie jak na maturze

30 czerwca 2008
Maturzyści przeżywali dziś nie mniej emocjonujące chwile niż podczas samego egzaminu. Dopiero teraz poznali bowiem wyniki sprawdzianu dojrzałości.  Karolina jest szczęśliwa


Zbiorcze listy z wynikami i imienne świadectwa odbierali już od godz. 11 w radomskiej Delegaturze Kuratorium Oświaty nauczyciele lub dyrektorzy. Tu zostały nadesłane z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - Zgłaszają się do nas po dokumenty przedstawiciele 69 szkół publicznych i niepublicznych z regionu radomskiego. Pracujemy od 11 do 15, ale większość świadectw wydaliśmy w pierwszych godzinach - informuje Grażyna Nogalska z KOiW. - Była spora kolejka, wszyscy chcieli podać wyniki w swoich szkołach jak najwcześniej - dodaje. 2

Młodzież mogła się z nimi zapoznać jednak dopiero około trzynastej. W szkołach ponadgimnazjalnych atmosfera była bardzo gorąca. Kolejki pod sekretariatami, nerwy, oczekiwanie.  A potem - euforia, radość i umiarkowane zadowolenie. 

W IV LO im. Chałbińskiego przed godziną "zero" w dużym ścisku pod drzwiami sekretariatu kłębił się spory tłum. Absolwenci nie kryli emocji: - Jestem bardzo szczęśliwa i dumna z siebie. Jeszcze nie mogę ochłonąć - cieszyła się Karolina Maj. - Musiałam zdobyć dużo punktów, aby spełnić swoje marzenie i dostać się na studia do SGGW. Z prezentacji z "polaka" dostałam 100 punktów, z geografii 95, tak więc pełen sukces! - aż krzyczała z radości.

Był czas na przechwałki. - W III "e" wszyscy zdali, jesteśmy najlepszą klasą w całej szkole. Kończymy przygodę z "Chałubińskim", czeka na nas dorosłe życie. Stres był ogromny, ale kiedy podali informację, że udało się wszystkim, spokojnie czekaliśmy na świadectwa - twierdzili młodzi ludzie.

Wielu z nich zadawało sobie pytanie: co dalej? - Planuję poszukać pracy na wakacje. Oczywiście zamierzam wybrać się na studia, chyba na ekonomię w Katowicach - zdradza Piotr Gozdyra. - Miałem dziś dodatkowe emocje rano zdawałem kurs na "prawko". Zdałem, chociaż nie powiem, który to był raz...