Wakacje nie były bezpieczne
Mazowiecka policja podsumowała akcję "Bezpieczne wakacje". - Tegoroczne statystyki za lipiec i sierpień nie są dobre. Wzrosła z 20 do 25 liczba utonięć. Na zwiększenie tej ponurej statystyki duży wpływ miała ładna pogoda, która zachęcała do wypoczynku nad wodą - tłumaczy zastępca mazowieckiego komendanta policji Rafał Batkowski.
Nie tylko nad wodą było niebezpiecznie. - Zanotowaliśmy wzrost wypadków samochodowych z 575 do 679, kolizji było ponad tysiąc więcej niż przed rokiem. Na drogach zginęło 97 osób, czyli jedna więcej niż w roku ub. Rannych zostało 900 osób, to więcej o 151 poszkodowanych. Powodem tak drastycznego wzrostu tych zdarzeń należy upatrywać w większej liczbie uczestników ruchu. Na naszych drogach pojawia się coraz więcej samochodów - twierdzi Batkowski.
W bilansie są jednak i pozytywy. - Nieletni popełnili mniej przestępstw. W wakacje 2007 zanotowaliśmy ich 336, w tym roku 310. To konsekwencja zwiększenia liczby patroli w mieście. Działania prewencyjne przynoszą efekty - uważa Rafał Batkowski.
Statystyki byłyby zapewne jeszcze bardziej ponure, gdyby nie akcja "Bezpieczne wakacje". - Zwiększyliśmy w podczas wakacji liczbę policyjnych patroli na drogach. Fotoradary nie działają już na piratów drogowych, pseudokierowcy reagują dopiero na widok policjanta i radiowozu. Funkcjonariusze nałożyli ponad 26 tysięcy mandatów karnych na sprawców wykroczeń. Zatrzymali 1501 kierujących pod wpływem alkoholu - wylicza komendant mazowieckiej policji Igor Parfieniuk. - Kontrolowaliśmy stan techniczny autokarów przewożących dzieci, jesteśmy stanowczy w stosunku do przekraczających prędkość motocyklistów - dodaje komendant.
Policja organizowała podczas wakacji różnorodne akcje, w tym edukacyjne festyny w Domaniowie, gdzie uczyła jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą Z kolei w czasie akcji "Pilnuj drinka" instruowano uczestniczki dyskotek, jak nie stać się ofiarą tzw. tabletki gwałtu.
(gmar)




