Mamy pierwsze unijne pieniądze
Wartość projektów to prawie 9 mln 240 tys. zł, gmina dostanie niemal 8 mln zł. Magistrat złożył wprawdzie sześć wniosków, ale dwa, choć pozytywnie przeszły procedurę kwalifikacyjną, dofinansowania nie dostały. - Liczymy jednak, że pula pieniędzy zostanie zwiększona i one także będą mogły być realizowane - wyjaśnia prezydent Andrzej Kosztowniak i nie ukrywa, że decyzja o przyznaniu pieniędzy bardzo go cieszy.
Za unijne pieniądze miasto będzie organizować w szkołach podstawowych i liceach zajęcia dla uczniów mających problemy w nauce, a zwłaszcza z rodzin niewydolnych wychowawczo, pochodzących z terenów wiejskich. Skorzysta także młodzież z techników, głównie kształcących budowlańców, ekonomistów, agrotechników, specjalistów w branżach: spożywczej, hotelarskiej, elektronicznej i samochodowej.
Pierwszy etap oceny, a więc formalny, przeszło także 12 wniosków, jakie gmina złożyła w ramach RPO "Infrastruktura i Środowisko". Dotyczą one m.in. budowy szkoły muzycznej, modernizacji ulic - w tym Warszawskiej, Wałowej, Dębowej, trasy N-S, ul. Młodzianowskiej, przebudowy wiaduktu w ul. Żeromskiego. - Mocno trzymamy kciuki za te projekty - podkreśla prezydent zapewniając, że na tym nie poprzestaje. - Będę prosić parlamentarzystów, pana Piotra Szprendałowicza z zarządu województwa mazowieckiego o lobbing.
Andrzej Kosztowniak przekonuje, że wysokie miejsca radomskich wniosków na liście rankingowej to dowód na to, że są bardzo dobrze przygotowane. - Mam nadzieję, że skończyły się polityczne harce wokół wniosków - komentuje odnosząc się do dotychczasowych sporów magistratu z politykami Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy: zarzucali oni radomskim urzędnikom, że nie potrafią profesjonalnie napisać wniosków, na czym Radom bardzo traci.
To, czy dostaniemy pieniądze z programu "Infrastruktura i Środowisko" będzie wiadomo dopiero na wiosnę 2009r.
(bdb)




