Grają, licytują, zbierają
A w jej składzie - przede wszystkim wolontariusze i sami radomianie. Kasia Kasperkiewicz zbiera pieniądze od siódmej rano. Najpierw na Borkach, gdzie mieszka, teraz na ul. Żeromskiego. - Nie nie jestem zmęczona. Tym bardziej, że ludzie tak chętnie wrzucają nie tylko monety do puszek. I widzę, że bywają bardzo hojni. W tym roku są też bardziej przyjaźnie nastawieni do wolontariuszy. A w ubiegłych latach - a biorę udział w akcji już szósty rok - bywało inaczej. Nie to, że reagowali agresywnie, ale zarzucali nam, że zbieramy na Woodstock - opowiada uczennica Liceum Katolickiego.
Martyna Chłopecka z Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Hania Piechowska z "plastyka" działają dopiero od pół godziny. - Ale efekt jest bardzo dobry! - zapewniają. - Mam już kilka dziesiątek i dwudziestek. Jedna a pani razem z dzieckiem uzbierała w ciągu roku 200 zł drobniakami. Samo wrzucanie zajęło z pięć minut - relacjonuje Martyna. A Hania dodaje: - Kolejna pani pochwaliła nam się, że przeznaczyła na Orkiestrę już 700 złotych i poprosiła tylko o jedno serduszko.
Wszyscy wolontariusze podkreślają niezwykłą życzliwość radomian: - Nie trzeba stosować żadnej metody zbierania, ani namawiać. Ludzie sami podchodzą, chcą dawać pieniądze - przekonują młodzi ludzie.
Siedmioletni Amadeusz i dziewięcioletni Szymon przyszli na deptak z rodzicami. - Nikt nikogo nie musiał namawiać, ani nie musieliśmy się jakoś szczególnie organizować - zapewnia pan Krzysztof. - Akcja jest tak nagłośniona, że wszyscy wiedzą co to Orkiestra. Dlatego tutaj jesteśmy. Mamy pełne zaufanie do Owsiaka, wierzymy, że to co robi ma sens - deklaruje tata chłopców.
Na scenie pod gmachem Corraziego licytacje na przemian z koncertami. W Galerii Rosa dużym zainteresowaniem cieszy się specjalny sklepik, gdzie można kupić orkiestrowe gadżety i skąd pochodzą przedmioty przeznaczone na aukcje. Atrakcją dla wielu była m.in. podróż starym autobusem, tzw. ogórkiem, który zajechał pod "Teatralną".
Na imprezie nie brakuje policjantów (prezentują czworonożnych przyjaciół i opowiadają dzieciakom o ich służbie), strażaków (największe zainteresowanie wzbudził pokaz drabiny na wysięgniku), ratowników medycznych, a nawet rowerzystów, którzy zorganizowali kolejną Masę Krytyczną. Kolorytu Orkiestrze dodają też piękne dziewczęta - finalistki konkursu Miss Ziemi Radomskiej.
Do godz. 16 radomska Orkiestra zebrała prawie 30 tys.zł.
(bdb)
Więcej zdjęć w Galerii




