Jest ściernisko, będzie lotnisko

Na tę wycieczkę prezydent Andrzej Kosztowniak zaprosił przedstawicieli mediów tuż po wejściu w życie rozporządzenia Rady Ministrów pozwalającego na przejmowanie od Ministerstwa Obrony Narodowej gruntów pod przyszłe lotniska. - Wniosek do Ministerstwa Infrastruktury w tej sprawie jest już gotowy i tylko czekał na ten dokument. Dziś go podpisuję i natychmiast przesyłamy dokument do ministerstwa – zapowiedział prezydent.
Dziś na płycie radomskiego lotniska wojskowego hulał wiatr i trzeba było dużej wyobraźni, by zobaczyć jak ma wyglądać w całkiem niedalekiej przyszłości. - Do normalnej eksploatacji musimy stworzyć kila niezbędnych elementów. Przede wszystkim wydłużyć o 300 metrów drogę startową, tak by miała ona długość eksploatacyjną 2 300 metrów. A od tego miejsca w odległości 300 metrów będziemy lokalizować system świetlny podejścia do lądowania pierwszej kategorii, czyli dla 800 metrów widzialności i podstawy chmur do 60 metrów – tłumaczył dziennikarzom prezes spółki Port Lotniczy Radom Czesław Jarosz.
Kolejnym budowanym obiektem będzie system naprowadzania samolotów ILS. Przewiduje się także wydłużenie o ok.150m – do ok.2450m - drogi startowej, co będzie wiązało się z koniecznością wycięcia drzew. Droga kołowania samolotów znajdzie się natomiast na obszarze zlikwidowanych ogródków działkowych. W pobliżu, na czterech hektarach, ulokują się zaś: strażnica lotniska, wieża kontroli ruchu cywilnego (ale wojsko też będzie mogło z niej korzystać) oraz tymczasowy terminal pasażerski. - Z tego miejsca pasażerowie autobusem będą przewożeni na płytę postojową, gdzie znajdą się dwa stanowiska dla samolotów. Później będzie ona rozbudowana. Razem te inwestycje to koszt – wraz z dokumentacją – ok. 110 mln zł – wyjaśnia prezes Jarosz.
Docelowy terminal pasażerski będzie miał ok. 10 tys. m kw z możliwością rozbudowy. Przewiduje się także utworzenie placu postojowego dla samolotów, które będą latać w ramach regularnych rejsów.
Dziś w rozpoznaniu geografii i infrastruktury lotniska uczestniczyli także przedstawiciele PM Group Polska, która opracowuje dla Sadkowa tzw. masterplan. Jak jednak podkreślał Maciej Ilczyszyn z firmy, dokument jest dopiero w fazie początkowej. - Sprawdzamy jaki może być popyt na usługi lotniska, jakie będzie zainteresowanie przewoźników. Drugi obszar, nad którym pracujemy to rozpoznanie infrastruktury lotniska w sensie fizycznym, możliwości skomunikowania z siecią dróg, które są w mieście - wyjaśniał dziennikarzom.
Prezydent Kosztowniak uważa, że teraz nadszedł etap, kiedy w budowę lotniska w Radomiu powinny włączyć się wszystkie siły polityczne. - Apeluję do polityków różnych szczebli o porozumienie ponad podziałami w tej kwestii. Tak dzieje się w Lublinie, na Ziemi Świętokrzyskiej i gorąco będę zabiegał, by tak stało się i u nas – zapewnia.
(k.woj.,bdb)




