Policjant trafił do szpitala
Do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym wieczorem.
Przed godz. 21 dyżurny szydłowieckiej policji otrzymał zgłoszenie
o awanturze pod barem. Na interwencję wysłał dwóch funkcjonariuszy. - Na
miejscu zastali bijących się ludzi, którzy na widok policjantów zaczęli uciekać. Jeden z mężczyzn wbiegł do
busa, ale policjant w ostatniej chwili chwycił go za ubranie. Wtedy pojazd
ruszył. Nogi funkcjonariusza znajdowały się na zewnątrz. On sam jedną
ręką trzymał się fotela, a drugą bronił przed ciosami. Kiedy samochód przejechał
około dwóch kilometrów, na łuku drogi policjant wypadł z pojazdu.
Na pomoc przybiegł mu kolega, który ścigał busa radiowozem - relacjonuje Aleksandra Banaszczyk z zespołu prasowego KWP w Radomiu.
Funkcjonariusz ze złamanym nosem i obrażeniami głowy trafił do szpitala.
Jeszcze tego samego dnia zatrzymano cztery z pięciu osób podejrzewanych
o pobicie. Wczoraj w rece policji trafił piąty, 24-letni mężczyzna. - Wśród zatrzymanych w
poniedziałek były dwie 20-letnie kobiety oraz mężczyźni w wieku 22 i 28
lat. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Kobiety po przesłuchaniach
zostały zwolnione do domu. Natomiast trzej mężczyźni zostaną
dziś doprowadzeni do prokuratury - dodaje Banaszczyk.
(bdb)




