Pielęgniarki skarżą dyrekcję szpitala
Przypomnijmy: w piątek dyrekcja RSS zawiadomiła prokuraturę, że - jak twierdziła - podczas strajku pielęgniarek i położnych na oddziale dializ zmarł 72-letni pacjent, którego nie podłączono na czas do aparatury. Dziś podobne doniesienie - tym razem na dyrekcję lecznicy - wpłynęło od Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w RSS. - Ma ono dwa punkty. W pierwszym podnoszona jest kwestia odpowiedzialności dyrekcji szpitala za zdrowie i życie pacjentów w sytuacji strajkowej. I tu pielęgniarki tą odpowiedzialnością obarczają administrację szpitala. W drugim punkcie przewodnicząca związku pisze o utrudnianiu przez dyrekcję wykonywania działalności związkowej - wyjaśnia zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Radom - Wschód Iwona Ozga.
Prokuratura zdecydowała, że pierwszą sprawą będzie rozpatrywać łącznie z piątkowym wnioskiem dyrekcji RSS, natomiast oddzielnie sprawdzi, czy istotnie członkom związku utrudniano w szpitalu działalność. - Ponieważ zarzuty są bardzo ogólne, musimy wszystko dokładnie sprawdzić i wtedy zdecydujemy, czy dochodzenie zostanie wszczęte, czy nie - tłumaczy prokurator Ozga. Podkreśla jednocześnie, że wszczęte już postępowanie będzie się teraz toczyć dwukierunkowo i ma wyjaśnić, czy i kto ponosi odpowiedzialność za zgon chorego na oddziale dializ.
Dziś na zlecenie prokuratury odbyła się sekcja zwłok zmarłego w piątek pacjenta. - Wyniki powinniśmy znać jeszcze w tym tygodniu - mówi Ozga.
- Nadal podtrzymujemy swoją opinię, że nie można robić z ludzi morderców. Uważamy, że pan dyrektor składając zawiadomienie do prokuratury mocno się pospieszył - twierdzi przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w RSS Anna Trzaszczka.
Bożena Dobrzyńska




