Czy będzie strajk okupacyjny ?

7 sierpnia 2009

Dziś po południu pielęgniarki zdecydują, czy przystąpią do strajku okupacyjnego. W szpitalu przy Tochtermana mimo protestu trwa od rana ostry dyżur. Wyjątek stanowi chirurgia, bowiem ordynator nie zgodził się na przyjmowanie nowych pacjentów.Siostry dziś zdecydują czy będą okupować szpital



Na dwóch oddziałach: kardiologicznym i SOR (izba przyjęć), obsługa sióstr zmniejszyła się o kolejne 25 procent. Sytuacja się zaostrza - ocenia szefostwo lecznicy. - By móc zapewnić bezpieczeństwo pacjentom, przyjmujemy pielęgniarki do pracy od zaraz - zachęca Andrzej Pawluczyk dyrektor szpitala.

Z kolei protestujące siostry wciąż czekają na propozycje i wciąż domagają się tego samego: podwyżek wynagrodzeń. Nie ukrywają, że obawiają się zawieszenia działalności oddziałów, ale ze strajku nie zrezygnują. - Rozpoczynając protest, byłyśmy świadome, że sytuacja może się niekorzystnie dla nas rozwinąć, ale mimo to podjęłyśmy ryzyko - przyznaje Zenona Sadowska wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w RSS.

Determinacja jest ogromna. - Nie wykluczamy strajku okupacyjnego. Zdecydujemy dziś po południu - dodaje Sadowska.

Z około 600 pielęgniarek zatrudnionych w szpitalu w akcji strajkowej bierze udział ponad 70 procent z nich.

(aga)