Felieton. „Mistrz” kierownicy ucieka
Numerem jeden jest człowiek, który w kilka minut zebrał rekordową ilość punków karnych: 205! Niesamowite! W tym konkretnym przypadku zastanawiam się nad słowem: człowiek?! To był chyba nadczłowiek, niestety nie kosmita, lecz należy go zaliczyć w poczet wyjątkowo uzdolnionych „mistrzów”. W dodatku trzeźwy i podobno nic wcześniej nie (że tak się wyrażę) „wąchał”. Aby rangę wyczynu „mistrza” podnieść, na siedzeniu obok (na przednim siedzeniu) policjanci ujrzeli dziecko – dziecko „mistrza”! Córka miała 3 latka, a tatuś gnał na złamanie karku przed policją ulicami miasta. Konkretnie Dąbrowy Górniczej. Ach, ważny szczegół: „mistrz” nie wiózł dziecka w foteliku. Teraz poważniej. Nie wiem czy śmiać się czy płakać albo gdzie schować twarz słysząc o takich wyczynach. O takich osiągach. W mieście: zatłoczonym, zakorkowanym, człowiek z malutkim dzieckiem zwiewa przed policją. Człowiek trzeźwy i teraz uwaga: człowiek, który przez kilka lat pracował jako kierowca w karetce!!!
No dobrze, może miał jakiś powód by zwiewać policji? Może kręcono kolejną część „włoskiej roboty” bo to właśnie mini cooperem tak próbował zwiewać? Może słońce mocniej grzało w Dąbrowie Górniczej, może z dachu tuż przed zajęciem miejsca za kółkiem coś spadło na głowę tego kierowcy? Nie, nic takiego! Wszystko było „w porządku”! Wiecie jaki był powód? Swoją drogą chciałbym zobaczyć minę policjantów, gdy dowiedzieli się o motywacji „mistrza”, ja bym padł na kolana. Otóż „mistrzu” powiedział: że jedynym powodem ucieczki był brak OC i dokumentów pojazdu. Zaiste, szanowni Państwo cuda się zdarzają! W sumie ten „mistrz” dostał 35 zarzutów od stróżów prawa. Po podliczeniu, na kącie uzbierał 205 punktów karnych. Nie ma lepszego w Polsce!
I to mnie właśnie smuci. Bowiem nie ma lepszego na teraz. Niestety, być może gdy czytacie te słowa ktoś, jakiś inny „mistrz” – właśnie się stara przebić byłego kierowcę z Dąbrowy. „Mistrzów” ci u nas sporo. Nawet na trzeźwo są nie do opisania. Nawet na trzeźwo ja ich nie umiem zrozumieć – więcej: nawet pod wpływem ja takich mistrzów również nie zdołam zrozumieć.
Szerokiej drogi!
Bartek Olszewski, RAA
Film z policyjnego pościgu za „mistrzem”: http://www.youtube.com/watch?v=5KnZo5K9Vvs




