W Jedlni-Letnisko bez powtórki wyborów

31 stycznia 2011
Taką, nieprawomocną, decyzję podjął Sąd Okręgowy w Radomiu. – Odwołamy się – zapowiada Piotr Leśnowolski, który podczas wyborów samorządowych przegrał batalię o fotel wójta gminy dwoma głosami.

Uzasadnienia słuchali mieszkańcy gminy
Przypomnijmy, w drugiej turze wójtem Jedlni Letnisko wybrano Dariusza Rzeczkowskiego. Swego kontrkandydata Piotra Leśnowolskiego pokonał zaledwie... dwoma głosami. Leśnowolski uznał, że został pokonany w nieuczciwy sposób, okazało się, że między pierwszą a drugą turą wyborów do spisu wyborców gmina dopisała aż 102 osoby. Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj.

Dziś sąd stwierdził ważność wyborów i oddalił zażalenie złożone przez przegranego. Zarzuty zawarte w proteście wyborczym uznał za nieuzasadnione i nieprecyzyjne. Nie doszukał się przestępstwa przez umieszczenie na listach osób nieuprawnionych do głosowania. - Są odmienne procedury dotyczące sporządzenia spisu wyborców na podstawie stałego rejestru i w przypadku możliwości dopisywania do spisu wyborców na podstawie ordynacji wyborczej. Istnieje możliwość wpisania do rejestru wyborców osób, które złożą stosowny wniosek. Sąd ustalił, że w przypadku 102 osób głosujących w gminie Jedlnia – Letnisko nie było nieprawidłowości. Wójt między turami wyborów wydał decyzję prawomocną. Nikt nie wniósł żadnych reklamacji przed dniem głosowania. Wnioskodawca i uczestnicy nie zgłosili dowodów, z których wynikałoby jednoznacznie, że dane w spisach wyborców są nieprawdziwe – uzasadniała przewodnicząca składu sędziowskiego Iwona Szymanowicz-Nowak.

Piotr Leśnowolski (z lewej) i Marek Jurek Przypomniała, że przegrany Piotr Leśnowolski zarzucał rywalowi nieprawidłowości, ale w ten sam sposób do spisu wpisano członków jego rodziny. - Nie było wcześniejszych reklamacji co do spisu. Zasada wolności w poruszaniu się i migracji ludności nie może wpływać na ograniczenie prawa do głosowania. Jest kwestią przypadku, że dopisana między pierwszą a drugą turą wyborów osoba głosowała w I turze w innej gminie – podkreślała przewodnicząca.

Do sądu nie przyszedł wójt Jedlni letnisko Dariusz Rzeczkowski. Wyroku nie komentował także wojewódzki komisarz wyborczy Grzegorz Wójtowicz.

- Oczywiście będziemy składać apelację. Nie zgadzamy się z orzeczeniem sądu. Moim zdaniem, uchybienia były ewidentne. Argumentacja sądu jest naszym zdaniem nie do przyjęcia – mówił Piotr Leśnowolski.

Uzasadnieniu przysłuchiwał się partyjny kolega Piotra Leśnowolskiego, szef Prawicy Rzeczpospolitej Marek Jurek. - Wyrok pokazuje jak ciężka jest w Polsce walka o prawdziwą demokrację. Niezależna inicjatywa pana Piotra Leśnowolskiego walczyła o dobrą przyszłość swojej gminy. Krytykowani są kandydaci, którzy kandydują poza miejscem swojego zamieszkania, ale co powiedzieć o wyborcach, którzy są przywożeni po to, by zagłosować spoza miejsca zamieszkania? W najbliższym czasie zwrócę się do ministra Jerzego Milera o zmiany w rozporządzeniu o sporządzaniu spisów wyborczych – komentował były marszałek sejmu.

Piotr Leśnowolski na złożenie apelacji ma siedem dni.

(raa)