Taranował auta, uciekał, ale trafił do aresztu

23 lipca 2011
Młody mężczyzna nieposiadający rawa jazdy po pijanemu ukradł samochód i uszkodził kilka pojazdów, w tym radiowóz Straży Miejskiej.




 

Niszczył samochody
Rano 32-letnia kobieta kierująca oplem jechała ul. Struga w Radomiu. - Gdy jej auto zbliżało się do skrzyżowania z ul. Szklaną zostało uderzone w bok przez inny samochód, który następnie zarzuciło na trawnik. Jednak kierowca tego pojazdu nie wysiadł jednak, aby sprawdzić, co się stało i pojechał dalej. Wszystko widzieli przejeżdżający obok strażnicy miejscy pojechali za oddalającym się renaultem. Uciekające auto z dużą prędkością wjechało między bloki na ul. Struga, gdzie uszkodził kolejny samochód, zaparkowanego volkswagena. Wówczas zbliżył się do niego radiowóz Straży Miejskiej, który uciekający kierowca staranował. Gdy w końcu udało się go zatrzymać, próbował dalej uciekać pieszo, jednak został obezwładniony przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej. W trakcie szamotaniny jeden ze strażników odniósł lekkie obrażenia - relacjonuje Andrzej Lewicki z KMP w Radomiu.

Przewoził narkotyki Policjanci drogówki, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że 23-latek, który kierował  renaultem, nie posiada prawa jazdy. Gdy poddali go badaniu alkotestem, okazało się, że ma w organizmie pół promila alkoholu, ponadto jego zachowanie wskazywało, że znajduje się pod wpływem narkotyków.

Zostal zatrzymany W jego samochodzie znaleziono tzw. młynek do mielenia marihuany, w którym znajdowały się resztki brunatnej substancji. - Okazało się, że renault, którym uciekał 23-latek został skradziony w jednej z podradomskich miejscowości. Policjanci ustalili też, że sprawca uszkodził tam jeszcze toyotę oraz ukradł rower, który udało się odzyskać.

23-latka zatrzymano i osadzono w policyjnym areszcie.   

(kat)